Rozmnażajmy

0

Z cyklu: Porady ogrodnicze Jana Ogrodnika “Nie tylko o trawniku”

Najwięcej radości sprawiają na pewno każdemu miłośnikowi ogrodnictwa rośliny uzyskane we własnym domu bezpośrednio z nasion albo sadzonek. Wbrew powszechnie panującej opinii, wcale nie jest to takie trudne. Wystarczy przestrzegać tylko kilku prostych reguł, a zapewniam, że odniesiecie sukces. Jeszcze nedawno, na przykład, nikt nie marzył nawet o wysiewie nasion kwiatów pokojowych w warunkach domowych. Tymczasem obecnie w większości sklepów ogrodniczych kupić można wiele doniczkowych roślin, które przy stworzeniu odpowiednich warunków ochoczo wypuszczają kiełki. Radować będą później swoją zielenią każdego domownika. Innym sposbnem rozmnażania jest uzyskiwanie młodych sadzonek z wyrośniętych już roślin. Można potem z dumą podzielić się z nimi z odwiedzającymi nas przyjaciółmi. W przypadku niektórych starzejących się okazów jest to też jedyna możliwość ich odmłodzenia i dalszej obecności w naszych mieszkaniach.

Każdy doświadczony ogrodnik stwierdzi, oczywiście, że najlepiej rozmnaża się rośliny na wiosnę. Tymczasem w ostatnich latach coraz większą popularność zdobywają sobie próby uzyskiwania nowych młodych roślin w okresie simowym. To prawda, że jest to okres niezbyt łatwy, bo znacznie mniej wówczas naturalnego światła. Praktycznie sukces odnieść można jedynie w pobliżu południowego okna albo poprzez użycie dodatkowego sztucznego oświetlenia. Zimowe rozmnażanie ma jednak również pewien plus. Kiedy bowiem na dworze ociepli się już nieco na wiosnę na nasz mieszkaniowy balkon wynieść możemy nieco bardziej wyrośnięte rośliny. Uprawa młodych sadzonek i przyjemność obserwacji ich wzrostu w środku zimy może okazać się też doskonałą terapią zajęciową. Krótkie i zimne dni nie nastrajają nas przecież z reguły zbyt optymistycznie. Przebywanie wśród jasnego oświetlającego kiełki światła powinno poprawić nasze osobiste samopoczucie. A oto kilka uwag na temat poszczególnych metod rozmnażania roślin:

Rozmnażanie z nasion:
Asortyment nasion roślin domowych rozszerzył się szczególnie w ostatnich latach. Jako przykłady wymienić trzeba tutaj możliwe do zakupienia obecnie fiołek alpejski, baban, eukaliptus, kilka gatunków palm, papirus, męczennica, a nawet kaktusy. Nie jesteśmy już zatem tak jak kiedyś skazani na zakup dorosłych drogich roślin. Najlepszym podłożem dla wysiewu nasion jest mieszanka piasku i torfu w proporcji 1:1. Stosowany nawóz powinien zawierać duże ilości fosforu; osobiście polecam nawóz o składzie NPK 10- 52-10. Żeby podłoże nie wysychało zbyt szybko, naczynie z wysianymi nasionami przykrywamy przezroczystą folią, albo szklaną taflą, aż do momentu wzejścia nasion. Jeżeli bowiem kiełkowanie zostanie przerwane chociaż na moment z powodu przesuszenia, to nic nie będzie w stanie go przywrócić. W procesie kiełkowania ważna jest również temperatura. Warto wiedzieć, że większości roślin wystarczy 20 st. C, ale są też i takie egzotyczne kwiaty, które potrzebują 25 st. C. Dlatego zawsze należy dokładnie przestudiować instukcję na opakowaniu akupionych nasion.

Rozmnażanie wegetatywne:
Jest wiele sposobów rozmnażania bezpłciowego roślin doniczkowych. Do najbardziej popularnych metod należą tutaj bezpośredni podział, odrosty, rozłogi, rozmnóżki, odkłady zwykłe i powietrze, cebulki przybyszowe i wreszcie najczęściej stosowana metoda nazywana sadzenkowaniem.

Podział – rozmnaża się w ten spodób paprocie, asparagus oraz wężownicę. Wystarczy ostrym kuchennym nożem przeciąć bryłę korzeniową na kilka części. każda z nich musi mieć kilka korzeni i co najmniej jeden pęd z kilkoma liśćmi. Jeżeli dzielimy bulwy, to każda część musi mieć przynajmniej jedno oczko, czyli pączek.

Odrosty – pędy wyrosłe z boku rośliny matecznej, które posiadają własne korzenie, wystarczy tylko oddzielić, a będą rosły dalej jako samozielne rośliny. Tak najczęściej rozmnaża się wszystkie rodziny ananasowate.

Rozłogi – inna ich nazwa to stolony. Dobrym przykładem może być tutaj zielistka, często przez amatarów nazywana trawką. Młode rośliny wyrastają tutaj na długich pędach. Radzę wstrzymać się z odejmowaniem, aż pojawią się na nich pierwsze korzenie. Klasycznym przykładem rozłóg są też uprawiane w ogrodzie truskawki.

Rozmnóżki – ten systen wegetatywnego “samorozmnażania” spotkać można u kalanchoe. Również grubosz nazywany inaczej żyworódką na brzegach liści matecznych wytwarza młode rośliny, które po dojrzeniu masowo opadają.

Odkłady zwykłe – najlepiej do takiego rozmnażania nadają się rośliny pnące należy poprowadzić nad doniczką wypełnioną ziemią i wcisnąć go w nią za pomocą rozgiętego spinacza biurowego.

Pamiętać należy przy tym, że korzenie tworzą się zawsze przy więźle liściowym. Gdy młody pęd kuż się ukorzeni, odcinamy go od rośliny matecznej.

Odkłady powietrzne – ta metoda doskonale zmniejsza zbyt wyrośnięte rośliny doniczkowe. Kiedy figowiec nazywany najczęściej fikusem wyrośnie nam do sufitu, mniej więcej w połowie pnia nacinamy go pod jednym z węzłów liściowych ostrym nożem.

Następnie okręcamy to miejsce plastykową folią, którą mocno obwiązujemy wokół pędu poniżej cięcia. Powstały w ten sposób “woreczek” wypełniamy wilgotnym mchem torfowym lub torfem. Później folię zawiązujemy również u góry. Gdy w miejscu cięcia wytworzy się nieco korzeni, górny fragment pędu odcinamy i wysadzamy go do nowej doniczki.

Sadzonki – jest kilka rodzajów sadzonek; można uzyskiwać je z wierzchołków, z fragmentów pędów, z odcinków pni, a nawet samych liści. Przy ukorzenieniu sadzonek niezwykle pomocny okazuje się preparat hormonalny przyspieszający wzrost korzeni. W sklepach ogrodniczych sprzedaje się go pod nazwą “Roots”. Warto zwrócić uwagę, że może być on oznaczony liczbami” “1”, “2” albo “3”. I tak, preparat z liczbą “1” przeznaczony jest do ukorzenienia roślin zielonych, z liczbą “2” do półzdrewniałych, a z liczbą “3” do w pełni zdrewniałych. Można również zakupić preparat “Roots” wymieszany ze środkiem grzybobójczym, który szczególnie polecam do sadzonek zielonych. Praktycznie każda roślina wymaga zastosowania nieco innej techniki przy rozmnażaniu z sadzonek. Jeżeli macie jakieś pytania, udajcie się do najbliższego ośrodka ogrodniczego (ang. garden centre). Zapewniam, że pracujący tam ogrodnicy z uśmiechem udzielą Wam cennych porad.

Życzę zatem sukcesów w rozmnażaniu domowych roślin.

Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.