Manchester postraszył w Lidze Europy

0

Manchester United wyraźnie łapie odpowiedni rytm. Po świetnych występach w angielskiej ekstraklasie Czerwone Diabły tym razem błysnęły w Lidze Europy i wygrały aż 4:0 z holenderskim Alkmaar na własnym boisku. Dwa tygodnie temu Czerwone Diabły się skompromitowały i przegrały w Nur-Sułtanie (dawna Astana) z FC Astana 1:2. Porażka wielkich konsekwencji sportowych za sobą nie niosła, bo piłkarze Ole Gunnara Solskjaera mieli już pewny awans. Niesmak jednak pozostał.

Na piłkarzy Manchesteru – jednego z faworytów rozgrywek – spłynęła w pełni zasłużona fala krytyki. To wyraźnie ich podrażniło. Odpowiedzieli w sposób najlepszy z możliwych – po remisie z Aston Villą (2:2) odprawili dwóch ligowych potentatów. Najpierw pokonali 2:1 Tottenham, a później w takim samym stosunku mistrzów Anglii – Manchester City.

Zawodnicy Alkmaar, którzy wybrali się w czwartek na Old Trafford, mieli się czego obawiać. I nie zmieniał tego fakt, że tylko na ławce rezerwowych rozpoczął znajdujący się ostatnio w genialnej formie Marcus Rashford. W Manchesterze gospodarze długo nie potrafiły potwierdzić dobrej dyspozycji. Okazje się pojawiały, ale brakowało skuteczności. Przynajmniej do przerwy, bo później zaczęła się prawdziwa zabawa.

Jako pierwszy cieszył się Ashley Young, który wykorzystał podanie Juana Maty. Ten jeden gol sprawił, że defensywa Alkmaar zupełnie się rozsypała. Ledwie 11 minut po trafieniu Anglika świetlny zegar wskazywał już wynik 4:0. Dwa razy trafił ledwie 18-letni Mason Greenwood, a swoją bramkę – z rzutu karnego – dorzucił Mata. O blamażu z Kazachstanu można zapomnieć. Manchester gra w Europie dalej, a i bolesna porażka Alkmaar nie odebrała im awansu.

Równie ciekawie co w Manchesterze w czwartkowy wieczór było w Wolverhampton. Gospodarze również zaaplikowały rywalom cztery gole w 11 minut. Do bramki  Besiktasu trzykrotnie trafił w tym czasie Portugalczyk Diogo Jota i raz Belg Leander Dendoncker. Na piłkarski rollercoaster zostawili zaproszeni za to kibice w Porto. Tam miejscowi już po kwadransie prowadzili z Feyenoordem 2:0, by prowadzenie stracić w ledwie siedem minut.

W 34. minucie Porto znów prowadziło i wydawało się, że kolejne gole są kwestią czasu. Druga połowa już tak emocjonująca nie była i n a tych pięciu trafieniach jednak się skończyło. Losowanie 1/16 finału Ligi Europy odbędzie się w poniedziałek o godzinie 13.

Wyniki czwartkowych meczów Ligi Europy:

Grupa A: APOEL – Sevilla 1:0; Karabach – Dudelange 1:1

Grupa B: Kopenhaga – Malmoe 0:1; Dynamo Kijów – Lugano 1:1

Grupa C: Basel – Trabzonspor 2:0; Getafe – Krasnodar 3:0

Grupa D: LASK Linz – Sporting 3:0; PSV – Rosenborg 1:1

Grupa E: CFR Cluj – Celtic 2:0; Rennes – Lazio 2:0

Grupa F: Eintracht – Guimaraes 2:3; Standard Liege – Arsenal 2:2

Grupa G: Porto – Feyenoord 3:2; Rangers – Young Boys 1:1

Grupa H: Łudogorec – Ferencvaros 1:1; Espanyol – CSKA Moskwa 0:1

Grupa I: Gent – Oleksandrija 2:1; Wolfsburg – St. Etienne 1:0

Grupa J: Roma – Wolfsberger 2:2; Moenchengladbach – Basaksehir 1:2

Grupa K: Slovan Bratysława – Braga 2:4; Wolves – Besiktas 4:0

Grupa L: Manchester United – Alkmaar 4:0; Partizan – FC Astana 4:1

Drużyny, które wywalczyły awans do 1/16 finału Ligi Europy z pierwszych miejsc: Sevilla, Malmoe, Basel, LASK Linz, Celtic, Arsenal, Porto, Espanyol, Gent, Basaksehir, Braga, Manchester United.

Drużyny, które wywalczyły awans do 1/16 finału Ligi Europy z drugich miejsc: APOEL, Kopenhaga, Getafe, Sporting, CFR Cluj, Eintracht, Rangers, Łudogorec, Wolfsburg, AS Roma, Wolves, Alkmaar.

 

Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.