Czasem wystarczy tylko pooddychać, aby być szczęśliwym

0

Medytacja stała się ostatnio bardzo na topie. I nic w tym dziwnego, w końcu kto by nie chciał na chwilę zapomnieć o przyziemnych problemach. Niestety większość osób zaintrygowanych medytowaniem jest często zniechęcona czasem, jaki trzeba poświęcić tej czynności. Z pewnością nie ma co rzucać się od razu na głęboką wodę. Redakcja naTemat radzi, jak zorganizować pierwsze sesje.

Zacznijmy od tego, czym jest poruszany przez nas temat. Według klasycznej definicji medytacja to tak zwane oczyszczenie umysłu ze wszelkich trapiących go myśli. Dzięki tej praktyce nasze ciała, jak i dusze zostają wprowadzone w stan wyciszenia. Nazwa tej czynności pochodzi od łacińskiego słowa meditatio, które oznacza tyle, co rozmyślanie. W Starym Testamencie zaś (w kontekście medytacji) używano określenia haga, czyli “westchnienie”.

Najbardziej znany przykład medytacji pochodzi z wierzeń buddystów. Buddyjscy mnisiutożsamiali bowiem medytowanie z doświadczaniem szczęścia, a także wolności. Nie jest więc zaskoczeniem, że w obecnej kulturze medytacja przyjęła się jako forma wyrzucenia z siebie napięcia oraz stresu, które odpowiadają za brak radości w naszym życiu.

WIĘCEJ

 

 

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.