Filozofia wschodnia

0

Z cyklu: Wieści z frontu

Stoimy w przededniu klęski naszego państwa. Poprzedziła ją tragedia społeczna, polegająca na fundamentalnym nienawistnym podziale. Nie jest to jednak ani podział ideologiczny, ani plemienny. To podział znacznie głębszy, bo etyczny.

Jutro pomaszerujemy wraz z sędziami ubranymi w togi w Marszu Tysiąca Tóg. Sprawa jest jasna i czytelna dla nas wszystkich. Staniemy w ten sposób w obronie sędziów i sądownictwa. Celowo nie używam epitetów “niezawiśli” i “niezależni”, gdyż bez nich sądy nie działają, więc przymiotniki te są immanentną częścią określenia i mamy je w domyśle.

W ostatnich dniach wypowiadały się publicznie na ten temat autorytety. Rzecznik Adam Bodnar stwierdził, że porządek konstytucyjny jest przez PiS zmieniany ustawami, a przecież to niemożliwe. Może być zmieniony jedynie zmianą Konstytucji…

Reprezentujący TSUE prof. Marek Safjan ostrzegł, że wraz z przyjęciem oburzającej ustawy kagańcowej Polska de facto znajdzie się poza Unią Europejską, która nie pozwala na niweczenie porządku prawnego w państwach członkowskich…

Wypowiadał się w podobnym tonie marszałek Tomasz Grodzki, prof. Marcin Matczak, sędziowie Igor Tuleya, Paweł Juszczyszyn i wielu innych.

Pomaszerujemy w odruchu solidarności z sędziami, bo:

– chcemy pozostać jako kraj pełnoprawnym członkiem UE,

– chcemy, by władza sądownicza sprawowała funkcję kontrolną nad władzą wykonawczą i ustawodawczą;

– nie chcemy sfingowanych procesów politycznych nad opozycją, czyli w pewnym zakresie także nad nami.

Nie mam zamiaru nomen omen przesądzać o powodzeniu naszych akcji i zabiegów, lecz mam nieodparte wrażenie, że to nasz łabędzi śpiew. Łabędzi śpiew sędziów, opozycji ulicznej i parlamentarnej.

Tak zdecydował lud, który dał się zdemoralizować i przekupić. Reprezentujący myślenie rodem z azjatyckich stepów i tajgi. To stamtąd przyszła moda na bałwochwalcze i bezkrytyczne wspieranie władzy. W nadziei na ochłap przez nią rzucony.

Rosną ceny, bo rośnie inflacja. Rząd naobiecywał, bo liczy na poparcie tych, którzy dostaną żywą gotówkę. Prezydentem ma być nadal człowiek pozbawiony jakichkolwiek właściwości, nieetyczny, do bólu bierny, ale wierny. W istocie, kopia nowego obywatela, którego Kaczyński prezentuje jako wzór do naśladowania.

Z telewizji Kurskiego sączy się propaganda. Jej wydźwięk spowodował morderstwo polityczne sprzed dokładnie roku. Niby oglądalność telewizji rządowej jest znikoma, a jednak ma ona niebagatelny wpływ na społeczne postawy.

Wyborcy głosują jedynie, kto da więcej. Nie interesują ich arkana władzy, bo to zbyt dla nich skomplikowane. Ubiegły rok przyniósł serię skandali korupcyjnych z udziałem PiS w roli głównego bohatera. Czegóż tam nie było, łącznie z szajką sutenerów? A jednak poparcie społeczne dla partii nie spadło.

Ludzie podziwiają spryt władzy. Pozwalają na przekręty. “Też kradną, ale się dzielą” – powiadają. Im się to po prostu należało. Byle skapnęli odrobinę tego bogactwa.

To dlatego Lewicy stosunkowo trudno zainteresować społeczeństwo programami socjalnymi. Populistyczny PiS wytrącił im oręż z ręki. Z dziedziny nad wyraz etycznej, to jest ze społecznego solidaryzmu uczynił proceder przestępczy: prymitywny podział łupów.

PiS jest silny społecznym poparciem, nie własną mądrością. Niewątpliwie pomaga mu w tym Kościół, lecz przecież należy pamiętać, że Polaków nikt nie trzyma na muszce, by gnali do kościoła, by przyjmowali księży po kolędzie, by posyłali dzieci na katechezę, by słuchali w milczeniu politycznych kazań…

Polacy są do gruntu zdemoralizowani, upojeni festiwalem wypłat gotówkowych i permanentnej zabawy przy muzyce Zenka Martyniuka. Widzą czubek własnego nosa i niewiele poza tym. Raz do roku Jurek Owsiak próbuje ich sumienie wspólnotowe nieco poruszyć. I tak będzie w najbliższą niedzielę.

Będę jutro na ulicy na Marszu Tysiąca Tóg. Będę szedł w milczeniu, zdruzgotany głupotą obywateli. To nie barbarzyńscy politycy z PiS poniosą konsekwencje swojej chuligańskiej polityki, ale my wszyscy, łącznie z ich wyborcami. To wyborcy PiS wystawiają sobie słony rachunek za bezmyślność. I niebawem przyjdzie go uregulować.

Zbliża się czas windykacji, albo ogłoszenia upadłości.

Poleć:

O Autorze:

54-latek, warszawiak. 20 lat pracował w TVP jako dziennikarz TV Edukacyjnej i TV Polonia, z wykształcenia pedagog, UW. Ukończył psychoanalizę szkoleniową. Był aktywistą Otwartej Rzeczpospolitej, prowadząc szkolne pogadanki na temat wielokulturowości. Zaangażowany w dialog żydowsko-polski na blogu FaceJew. Publicysta serwisów Ruch Komitetu Obrony Demokracji, Liberte Leszka Jażdżewskiego, „Medium Publiczne” Ewy Wanat, Koduj24 Magdy Jethon, "Studio Opinii" Stefana Bratkowskiego., były red. nacz. "Naszego Czasopisma", rzecznik Stowarzyszenia WRD i ODnowy. Wydawca jednodniówki "Na czatach" pod redakcją Haliny Flis-Kuczyńskiej. Zaangażowany w dokumentowanie wideo działań opozycji ulicznej na Video-KOD, a także przekazów Tomasza Piątka.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.