Najniebezpieczniejsze zajęcie (1)  – czasy starożytne

0

Z cyklu: Romans z historią

Człowiek na ulicy zapytany jakie zajęcia czy zawody uważa za najbardziej niebezpieczne, wymieni sporty ekstremalne, kaskaderów w filmach, strażaków, policjantów, reporterów wojennych. Nie zdziwiłoby mnie gdyby ktoś wymienił kierowcę i pasażerów aut na drogach polskich, szczególnie w czasie świąt czy dłuższych weekendów, bo w ten sposób ginie rocznie w Polsce około 5000 ludzi, a liczba rannych jest wielokrotnie większa. Mnie tu chodzi o niebezpieczeństwo śmierci związane ze stanowiskiem i pozycją w społeczeństwie. Najbardziej niebezpiecznym zajęciem, moim zdaniem, jest pozycja króla, cesarza i innych władców. „Cysarz to ma klawe życie” – śpiewał Tadeusz Chyła. Może i klawe, ale też i niebezpieczne. Radość z „cysarzowej”, którą mu do łóżka przynoszono w lektyce, była chyba zaćmiewana obawą czy też „cysarzowa” w strzępkowym stroju nocnym nie ma ukrytego sztyletu, a jeśli nawet nie ona, to mógł go mieć jeden z nosicieli lektyki. Często ktoś z otoczenia panujących starał się uczynić życie władcy nie tylko mniej klawym, ale je likwidować. Co prawda to zagrożenie stało się mniej aktualne na przestrzeni ostatnich stu lat, bo w wielu krajach jeśli jakiś król, czy cesarz uchował się, to już nie rządzi – przecina wstęgi, otwiera pierwsze posiedzenie parlamentu, czyta projekt ustaw napisany przez kogoś innego. Takiego nie warto zabijać, bo i po co – dożywają więc ci ludzie do swej naturalnej śmierci.

Ale to nie zawsze dotyczy terenów poza Europą takich jak Afryka, Bliski Wschód, niektóre kraje Ameryki Południowej i Środkowej – tam ci, którzy rządzą żelazną ręką i nadają sobie tytuły królów, cesarzy, prezydentów, muszą ciągle rozglądać się wokół siebie, czy ktoś na nich nie czyha, a najczęściej czyha. Kiedyś król czy przyszły król już w kołysce był zagrożony, bo zawsze ktoś z rodziny, bliższej czy dalszej, lub ktoś z jakiegoś rywalizującego o tron potężnego rodu, kto uznawał siebie za wytypowanego na pomazańca, mordował aktualnego pomazańca. Mordowano władców, czy ich prawych następców bez litości, a czynił to brat, matka, ojczym, ojciec, albo własnoręcznie, albo nasyłano na nieszczęśników zbirów.

No, dosyć teorii, przejdźmy do faktów. Przykładów królobójstwa czy cesarzobójstwa są setki, wymienię tylko niektóre.

Zabójstwa opisane w księgach Starego Testamentu

Już Biblia mówi o królobójstwach. Trzy tysiące lat temu pasterz Dawid został pierwszym królem Żydów  po uderzeniu kamieniem z procy Goliata i odcięciu mu głowy jego własnym mieczem. Co prawda Goliat nie był władcą, ale reprezentował swój kraj, bo zwycięstwo w pojedynku decydowało o zwycięstwie danego kraju – pełnił więc w tym momencie funkcję zastępcy króla. Na  początku IX w. p.n.e. Zimri, dowódca rydwanów wojskowych króla izraelskiego Eli, skorzystał z opilstwa króla i jego drużyny, zamordował go i jego krewnych w czasie balu i ogłosił się sam królem. Rządził tylko 7 dni, bo generał Omri zorganizował własną armię i obległ miasto Tirsy. Zimriego wysłał na drugi świat, sam został królem w państwie. Drugi podobny przypadek dotyczy niejakiego Ehuda, Żyda z pokolenia Benjamina. Jego krainę zajął król Moabitów Eglon. Ehud dostarczał mu bogate dary, schlebiał, wkupił się w jego łaski – Eglon uznał go za przyjaciela. Przyjaciel odpłacił mu się godząc go sztyletem w serce. W Jerychu, stolicy tejże żydowskiej krainy podburzył zniewolonych Żydów, przepędzili najeźdźców, a sam rządził tą cząstką Palestyny jako prawowity król przez następne – według przekazu Biblii – 80 lat! 

David i Goliat mal. O. Gentileschi

Fala morderstw w starożytnej Persji

Wspomnę tylko o trzech z wielu zabójstw w królestwie Persji w IV wieku starej ery. Były to czasy kiedy dwie potęgi ówczesnego świata Grecja i Persja przygotowywały się do wojny na śmierć i życie. Grecję uczynił potęgą militarną jeden człowiek – król Macedonii  Filip II. W Persji osobą numer jeden był nie król, ale jego wezyr, czyli pierwszy minister, eunuch Bagoas Starszy. Był świetnym strategiem i dobrym wojownikiem, przyłączył do Persji kilka krajów, między innymi Egipt. Zdobył ogromne łupy, w Babilonie zbudowano dla niego słynne ogrody. Był najbogatszym człowiekiem w kraju. Król Artakserkses III niewiele miał do powiedzenia i gdy buta Bagoasa zraziła do niego wszystkich, król zaczął przemyśliwać jak się pozbyć tego człowieka. Myślami trudno drugiego unicestwić. Bagoas był człowiekiem czynu – widząc zagrożenie otruł króla i zamordował członków jego najbliższej rodziny. Arsesa, najmłodszego z synów Artakserksa III, utrzymał przy życiu, zrobił go królem, chcąc z niego zrobić kukłę na tronie i rządzić krajem samodzielnie. Stanowisko kukły nie podnieciło nowego króla, zaczął szykować spisek by otruć Bagoasa. Bagoas był jednak szybszy, otruł Arsesa, a na nowego króla wytypował kuzyna królewskiego Dariusza III. Gdy i ten okazał się niewystarczająco uległy, Bagoas spisał go na straty, ale tym razem Dariusz okazał się szybszy i w czasie balu na swym dworze, panując w pełni nad sytuacją, przykazał mu wypicie zatrutego wina. Bagoas był tak słynnym zabójcą w starożytnym świecie, że niedługo później, gdy Aleksander Wielki, syn króla Macedonii Filipa II, przejmował jego majątek i ogrody babilońskie, usprawiedliwiał to przejęcie jako likwidację posiadłości człowieka, który był uczestnikiem spisku w zabójstwie jego ojca, co wydaje się historykom czczym oskarżeniem. Niektórzy historycy mylą tego Bagoasa z innym, który był początkowo poddanym i kochankiem Dariusza III, a po jego śmierci kochankiem Aleksandra Wielkiego. To nie przeszkadzało Aleksandrowi mieć wielu żon – zmieniał je jak rękawiczki. W czasie kilkuletniej wyprawy do Persji miał ich trzy – księżniczki perskie, jedną po drugiej. Drugą była Stateira, córka Dariusza III.

Ilustracja biblijna – Ehud zabija Eglona

Macedonia i Grecja

Króla jednego z pastewek greckich Filipa II zabił jego były kochanek Pauzaniasz. W starożytnej Grecji prawie wszystkie jej państwa-miasta zostały pobite przez przez Filipa, który poczuł się w pełni Grekiem i przejął zwyczaje z bardziej kulturowo rozwiniętych państewek na terenach podbitych, a przede wszystkim Aten, między innymi promiskuizm seksualny: mężczyźni wybierali pięknych, silnych, zdrowych chłopców lub młodzieńców do zażywania rozkoszy seksualnych. Takim chłopcem katamitą, był dla Filipa Pauzaniasz, ale gdy wyrósł on na mężczyznę, Filip zabierał do łóżka innego pazia dworskiego, też Pauzaniasza. Pierwszy Pauzaniasz zatruwał drugiemu życie, chłopiec nie miał odwagi poskarżyć się samemu królowi, poskarżył się przyjacielowi – generałowi Attalosowi i powiedział, że zamierza z racji tego nękania odebrać sobie życie. Życie postaradał niedługo później nie z własnej ręki, lecz w czasie bitwy zasłaniając swym ciałem Filipa przed strzałą lub kamieniem. Dla Attalosa było to jednoznaczne z samobójstwem. Postanowił pomścić śmierć młodzieńca. Zaprosił pierwszego Pauzaniasza na ucztę, spił go prawie do nieprzytomności, a potem na oczach ucztujących po bestialsku zgwałcił. Po nim robili to inni uczestnicy uczty. Ledwo żywego zawleczono do stajni, gdzie stajenni też sobie „użyli”, a także pobili nieszczęśnika. Ten poskarżył się królowi. Filip próbował zatuszować sprawę darami i nowymi godnościami dla pokrzywdzonego – nie ukarał Attalosa, bo ważniejszym był dla niego generał, niż dawny kochanek. 

Morderstwo FIlipa II, ilustracja z XIX w.

Filip był poligamistą, co w owych czasach było raczej regułą niż wyjątkiem. Znamy z imienia osiem jego żon. Miał dużo dzieci, przeważnie dziewczynek. Większość żon umierała przy porodzie lub w bardzo młodym wieku. Gdy zaczął przygotowania do wyprawy na Persję zauważył, że zostało mu dwóch synów, jeden umysłowo chory, a drugim był Aleksander, syn odsuniętej od łask królewskich jego czwartej żony Olimpias. Z Aleksandrem i jego matką miał scysje. Raz w czasie uczty Filip wyciągnął na niego miecz, ale był tak pijany, że nogi odmówiły mu posłuszeństwa i nie dosięgnał syna, zwalił się na ziemię. Aleksander z matką opuścili Macedonię. W akcie desperacji, że nie będzie miał następcy na tronie, Filip pojął młódkę Kleopatrę Eurydykę za jeszcze jedną oficjalną żonę, ta urodziła mu córkę i syna, ale on zrozumiał, że nie tędy droga, że nie ma realnej szansy, by potomek Kleopatry zasiadł na tronie. Pogodził się z Aleksandrem, który dla rodaków był naturalnym następcą tronu, choćby z tego względu, że już okazał swój geniusz wojenny w podbojach państewek greckich. Filip sprowadził go i jego matkę na dwór i oficjalnie zarekomendował na swego następcę na tronie. Ale dla Aleksandra już robiło się za ciasno w kraju; ojciec tyran i człowiek oszołomiony władzą przeszkadzał mu w realizacji śmiałych planów podboju ówczesnego świata. I właśnie w tym czasie Filip zginął od miecza Pauzaniasza. Niektórzy historycy są przekonani, że ten atak na króla reżyserował Aleksander i jego matka. Że to nie był tylko akt osobistej zemsty świadczyć może fakt, że Pauzaniasza upokorzył nie Filip lecz generał Attalos; było łatwiej dobrać się do skóry generałowi niż królowi, a Pauzaniasz tego nie zrobił. W pobliżu miejsca zabójstwa czekało kilka koni jako środek ucieczki, więc musiało być więcej zamachowców – jeden potrzebowałby tylko jednego konia. Atak na króla nastąpił w czasie wielkiej uroczystości w amfiteatrze w stolicy Macedonii Aigaj, dokąd Filip zaprosił z podległych mu greckich państwek i z własnego królestwa wszystkie ważniejsze osobistości na naradę jak zorganizować wyprawę na największego wroga – Persję. Obrady miały się odbywać w czasie otwierającej igrzyska uczty. Do amfiteatru wprowadzono uroczyście posągi dwunastu bóstw greckich i trzynasty posąg ubóstwionego przez siebie Filipa II. Dla Greków takie samoubóstwienie było sprawą dziwną, niepraktykowaną w ich państewkach, no ale Macedończyków to nie mierziło, choć w tym czasie uważali się za Greków, ale w opinii innych Greków za takich nie uchodzili. Macedonia była dla nich dzikim obrzeżem Grecji tak jak w dawnej Polsce dla Polaków „niczyje” stepy ukraińskie. Za swym posągiem w procesji podążał żywy bóg. Nie dotarł do swej loży. Dopadł go Pauzanias, który po zadaniu ciosu rzucił sią do ucieczki. Nie dotarł do koni, obstawa królewska dogoniła go i zabiła. Niewykluczone, że byli i inni spiskowcy, a zabójstwo Pauzaniasza miało zamknąć usta mordercy króla.

Aleksander stanął na czele trybunału: by sprawie nadać rangę tragedii państwowej wytypowano trzech mężczyzn uznanych za spiskówców – jednym z nich był bratanek Filipa (chyba przedtem podpadł Aleksandrowi). Zamordowano ich i ich synów, (jednego z nich Aleksander zachował jednak dla siebie, chyba jako kochanka); zginęli też trzej synowie Pauzaniasza, zabito i spalono konie, które nie z własnej woli uczestniczyły w spisku, uśmiercono wróża królewskiego za to, że nie przewidział tego ataku na króla. W tym czasie umarła jedna z żon Filipa (nie przypuszczam, że z rozpaczy po małżonku). Ciała obojga spopielono i zamknięto w osobnych złotych skrzyniach, wstawiono je do niewykończonego jeszcze mauzoleum, a ciało Pauzaniasza przybito gwoźdźmi do drzwi wejściowych i gdy gawiedź nacieszyła oczy jego hańbą, zdjęto je z drzwi i spalono. Współczesnym archeologom udało się dotrzeć do tych skrzyń, zachowały się w nich autentyczne prochy. 

Egipskie prawdopodobne morderstwo

Tutenchamon był następcą tronu ojca Ehnatona, którego pierwszą żoną była słynna, piękna Nefertiti. By obalić stan kapłański, który przeszkadzał w samodzielnym rządzeniu,  Echnaton obalił ich religię, ustanowił nową, swoją, w której głównym bogiem było słońce, któremu poddani byli inni bogowie. Nie wiemy dlaczego jego następcą został jego syn Tutenchamon, jeszcze dziewięcioletnie dziecko, niemający prawa do tronu, bo zrodziła go dalsza, któraś tam z kolei żona faraona. By mógł nabyć legalnie prawo następstwa na tronie ożeniono go ze starszą od niego siostrą przyrodnią, córką Echnatona i pierwszej żony Nefertiti – Anhesanaton. Urodziła mu dwie martwe córki, których ciała pochowano w jego grobowcu.

I tak Tut będąc synem stał się równocześnie zięciem Echnatona. Nie rządził krajem, był zas młody. Nefertiti po śmierci męża miała faktyczną władzę, którą delegowała ojcu Aj i dowódcy wojsk Horemheb. Tut tylko formalnie był faraonem zasiadującym na tronie do około 18. roku życia. Nie ma jednomyślności wśród naukowców, czy zmarł śmiercią naturalną, czy go zamordowano. Wiemy z analizy genetycznej jego mumii, że chorował na malarię i zapalenie kości spowodowane niedokrwieniem tkanki kostnej. Miał też złamaną nogę. W jego grobowcu znaleziono wiele lasek, które używał. Wklęśnięcie w tylnej części czaszki nie powstało na skutek uderzenia w głowę lecz dokładna analiza jego mumii ustaliła, że to wklęśnięcie w balsamowania ciała. Jeśli zmarł naturalnie to chyba na skutek zakażenia po złamaniu nogi, może na malarię, ale jest rzeczą dość prawdopodobną, że uśmiercił go Aj, następca na tronie przez cztery lata po jego śmierci, lub dowódca wojsk, ostatni faraon tej dynastii wspomniany Horemheb, który rządził krajem przez 27 lat. Tut mógł być otruty, ale badania  jego mumii, przynajmniej do tej pory, nie potwierdziły tego, bo śladów trucizny nie można znaleźć w kościach sprze ponad trzech tysięcy lat. Motywy usunięcia faraona z tronu, jeszcze jako dorastającego chłopca, byłyby bardzo oczywiste: zbliżał się do pełnoletności, niedługo miał objąć pełną władzę, tym samym skończyłaby się realna władza jego dwóch najwyższych urzędników. Ten najmniej zasłużony dla kraju władca z tytułem faraona ze słynnej dynastii, ale bez realnej władzy, stał się nasłynniejszym z faraonów, dzięki temu, że w roku 1922 odkryto jego grobowiec, a w nim nienaruszoną jedyną mumię faraona, jaka dotrwała do naszych czasów. Wszystkie inne grobowce są okradzione, po faraonach nie zostało w ich grobach nic, lub prawie nic.

Odtworzony obraz Tutenhamona i jego maska pogrzebowa

Ostatnie lata starej ery

Najbardziej znanym morderstwami z tego czasu były zabójstwo Cezara i niewiele później  według Ewangelii św. Mateusza zabójstwo niemowląt betlejemskich przez Heroda Wielkiego.

Juliusz Cezar (100-44 p.n.e.) był genialnym wodzem. Jako dowódca kilku legionów, po wielu latach wojny z mieszkańcami Zachodniej Europy, dołączył do Rzymu dużą część tych terenów. Wracając do stolicy spodziewał się zostać głównym konsulem, czyli faktycznym zarządcą państwa, ale urząd był zajęty przez  innego wybitnego wodza Pompejusza. Wojnę domową z nim wygrał, stał się dyktatorem w kraju. Miał oficjalnie trzy żony i wiele kochanek, a najsłynniejszą  z nim była królowa Egiptu Kleopatra, która urodziła mu syna Cezariona. Usynowił syna innej kochanki Serwilii, Marka Brutusa. Ten z kolei i inny senator Gajusz Longinus w senacie rzymskim zawiązali spisek, by go zamordować. Znamy nazwiska dziewiętnastu ze spiskowców – wszyscy póżniej odebrali sobie życie lub zostali zamordowani. Głównym powodem tego morderstwa było to, że Cezar, od którego nazwiska powstało wyrażenie cesarz, nim nie był i nie chciał być, ale zachowywał się jako taki. Oddał zarządzanie krajem swemu najbliższemu przyjacielowi Markowi Antoniuszowi gdy bywał poza stolicą. Antoniusz był także wybitnym wodzem, ale kiepskim władcą: zraził do siebie większość senatorów, był arogancki, rządził dekretami, senastorowie nie mieli nic do powiedzenia – kraj w rzeczywiastości przestawał funkcjonować jako republika. I faktycznie po tym zamachu stał się cesarstwem, a pierwszym cesarzem został wnuk siostry Cezara Oktawian. Cezara zamodowano nie w budynku senatu, bo był w tym czasie remontowany, lecz w teatrze. Spiskowcy z ukrytymi pod tunikami sztyletami otoczyli kołem Cezara. Pierwszy cios zadał Publiusz Kaska, potem posypały się inne ciosy, według historyka Plutarcha było ich dwadzieścia trzy, ostatni śmiertelny zadany był przez Brutusa. Umierający Cezar miał powiedzieć po grecku „I ty dzieciaku” – nie brzmiało to wystarczająco poetycko i tragicznie dla Szekspira, zmienił je na łacińskie „Et tu Brute contra me?” (I ty Brutusie przeciwko mnie). Licznym potomstwem Cezara zaopiekowała się żona Oktawiana, ale na polecenie cesarza zamordowano Cezariona, bo był realną przeszkodą w przejęciu przez niego Egiptu jako nowej prowicji jego imperium. 

Zabójstwo Cezara, V. Camuccini

Drugie słynne morderstwo nie na władcy, ale dokonane przez niego miało miejsce kilka lat przed końcem starej ery. Był nim wspomniany Herod Wielki, który wcześniej miał dużo krwi na rękach. Ofiarą byli chłopcy do dwóch lat. Chciał tak wyeliminować kogoś, kto miał przejąć władzę po nim, kogoś, kogo magowie ze Wschodu nazwali królem żydowskim. Ewangelista nie podaje ilu chopców zamordował. Późniejsze źródła, szczególnie pseudoewangelie i inne apokryfy, a nawet autorytety historyczne pierwszych wieków chrześcijaństwa, szeroko opisują ten incydent wyolbrzymiając liczbę zabitych niemowląt przez Heroda do tysięcy. Biblijni naukowcy są mniej hojni: ci, którzy wierzą w tę informację ewangeliczną, a nie uznają jej za opowiastkę, podają liczbę dwudziestu, lub mniejszą. Herod, nazwany później Wielkim, miał władzę darowaną mu przez Rzymian, z łaski senatu i cesarza był królem żydowskim prawie 40 lat, przedtem był wysokim urzędnikiem w historycznej Palestynie na żołdzie rzymskim. Raz pomylił się w wyborze: poparł Antoniusza w wojnie z Oktawianem. Ten drugi, zwycięzca, pierwszy cesarz Rzymu, przebaczył mu to, a nawet oddał mu nowe tereny pod zarząd. W rzymskiej historii owych czasów zmniejącej się z roku na rok jak w kalejdoskopie, przetrwanie Heroda na stanowisku przez około pół wieku to coś niespotykanego. Ale nazwano go Wielkim nie dlatego, że był wiernym wykonawcą poleceń władcy Rzymu na tym terenie, ale z innych powodów: był dobrym administratorem kraju, wspaniałym budowniczym. Odbudował Żydom, a faktycznie zbudował od nowa ich Drugą Świątynię, wybudował potężną twierdzę Herodion, gdzie pochowano jego szczątki ziemskie, wzniósł pałac w Cezarei, w którym później rezydował rzymski zarządca tych terenów znany z ewangelii i z pacierza Poncjusz Piłat, wzniósł elegancki pałac w Jerozolimie i szereg innych monumentów. O tym, że miał ciągoty do zabijania, szczególnie prawdziwych czy wyimaginowanych pretendentów do tronu, świadczy historia. Zamordował swego pierworodnego syna od swej pierwszej żony Doris, naturalnego następcę tron, zabił inną żonę i jej dzieci, uśmiercił nawet matkę. 

Sredniowieczna rycina ilustrująca śmierć króla

Historycy wymieniają kilka różnych chorób, z którymi się borykał – są na ogół zgodni, że Herod poza innymi przypadłościami chorował i na niewydolność nerek. Była to choroba bardzo bolesna i ona go najprawdopodobniej zabiła i była powodem jego szaleństw w ostatnich latach życia. Żył około 70 lat, zmarł najprawdopodobniej w okresie od 5 do 1 roku starej ery. Chrystus urodził się w okresie między rokiem 6 a 4 tejże ery, bo w kalendarzu gregoriańskim, którym posługujemy się do dzisiaj, pomyłkowo ustalono późniejszą datę jego narodzin. Jest więc obecnie błędem posługiwanie się wyrażeniami nazywającymi starą erę przed, a nową po narodzeniu Chrystusa, bo mogłoby wyglądać w piśmie lub brzmieć, że Chrystus narodził się przed swoimi urodzinami. Przez ponad tysiąc lat używano tych wyrażeń, bo nie wiedziano o błędzie w kalendarzu.

                                                                 Władysław Pomarański

ciąg dalszy nastąpi

Poleć:

O Autorze:

Władysław Pomarański

Jestem emerytem. Studiowałem na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie i w Instytucie Orientalnym w Rzymie. Po przeniesieniu się do Stanów Zjednoczonych zapoczątkowałem nowe studia z dziedziny bibliotekarstwa na Long Island University, dokończyłem je na Dalhousie University w Halifaksie w Nowej Szkocji. Pracowałem jako profesjonalny bibliotekarz zbiorów w bibliotece głównej wspomnianego uniwersytetu w Halifaksie, a potem przez ponad 30 lat w D.B. Weldon Library w University of Western Ontario, w London. Tu odpowiedzialny byłem za selekcję materiałów bibliotecznych w językach francuskim, niemieckim, hiszpańskim, włoskim, polskim i rosyjskim oraz publikacji z dziedziny filozofii i historii nauk ścisłych i medycznych.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.