“Nie” i podświadomość

0

Z cyklu: Powiedz to dobrym słowem

Zanim zajmę się znowu małym wielkim słowem nie, chcę niektórym osobom wyjaśnić, a innym odświeżyć, rozumienie słowa „afirmacja” oraz znaczenia afirmacji dla budowania szczęśliwego życia.

Afirmacja to najogólniej mówiąc potwierdzenie czegoś, uznanie tego, nadanie temu większej siły czy znaczenia. W rozwoju osobistym wykorzystuje się afirmację do budowania w podświadomości – a także świadomości – schematów myślowych, które nam służą. Zastępuje się nimi te prawdopodobnie istniejące w naszej podświadomości schematy, które nie służą naszemu dobru. W tym celu buduje się zdania, które mają wprowadzać nowe, dobre wiadomości, np. „Każdego dnia i pod każdym względem moje życie staje się lepsze”. To zresztą najstarsza znana afirmacja. Jej autorem jest Emile Coue. Afirmuje się także pewne przekonania, choćby religijne, po to, aby przez częste powtarzanie utrwalać siebie czy innych w wierze. Taką afirmacją jest na przykład katolickie wyznanie wiary, zaczynające się od słów: „Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi.” Wreszcie afirmujemy różne przekonania za sprawą codziennego języka, mówiąc o sobie, o innych czy o świecie.

Na dobrą sprawę każde zdanie jest do pewnego stopnia afirmacją, a już jest nią w pełni zdanie oznajmujące wypowiadane w pierwszej osobie liczby pojedynczej – afirmuje ono przekonania o sobie, a także utrwala jakieś stany lub wprowadza inne. Będę jeszcze wracać do tego w kolejnych rozdziałach, tutaj też jednak podam przykłady, aby wiadomo było o co chodzi. Mam w życiu zawsze pod górkę. Mam sklerozę. Jestem ładna. Jestem mądra. Jestem brzydka.  Zapominam o wielu rzeczach. Jestem dobrym człowiekiem. Jestem złym człowiekiem. Za każdym razem, kiedy powiem innym o swoich planach, nic mi z nich nie wychodzi. Źle się czuję w czasie deszczowej pogody. Ciągle boli mnie głowa. I tak dalej i tak dalej, na różne tematy. Dlatego warto uważać co się mówi… i jak.

Podświadomość działa tak, że przywołuje skojarzenia i obrazy związane z jakimś słowem czy określeniem. Często demonstrowane ćwiczenie pokazujące, jak pracuje podświadomość, to powiedzenie komuś, aby nie myślał o różowym słoniu i zapytanie go o czym pomyślał, czy też – co ujrzał w swoich myślach. Najczęściej, oczywiście, dowiadujemy się, iż zobaczył właśnie różowego słonia. Tak to się dzieje – słowo uruchamia w podświadomości właściwe dla niego skojarzenia, a czasem dociera z tym do świadomości.

Działanie podświadomości jest dość proste. Nie posiada ona systemu oceniającego, pozwalającego rozumieć niuanse wypowiedzi, humor, sarkazm czy choćby złożone słowa. Podświadomość nie rozumie również przedrostka “nie”. Nie zauważa słowa nie, kiedy występuje ono w połączeniu z innym słowem, na przykład „nieładny, nie pamiętam, niedobrze, niepewnie   Ale także nieśpiesznie, śpiesznie, niezły, nieźle, nienajgorszy”. Słowo „niemądry” nie zapamiętuje się zatem jako krytyka, ale jako słowo wręcz dobre, podświadomość zapamiętuje tylko rdzeń tego słowa – dobry, przedrostka nie widzi, nie czuje, nie zauważa.  Oczywiście świadoma część naszego systemu poznawczego odczytuje komunikat właściwie i rozumiemy, co chciała powiedzieć osoba, która tak się do nas odezwała. Zdajemy sobie sprawę, że ocenia nas niekorzystnie, że nie podoba jej się to, co robimy i tak dalej. To oczywiście może powodować określone zachowania. Jednakże nie dokonuje się przy tym programowanie podświadomości, nie zapada w niej na stałe ta przykra informacja i nie buduje podświadomego wyobrażenia na własny temat, nie wpływa na działania. Zatem, jeśli chcemy zganić, to przyda się tu czasem słowo z przedrostkiem „nie”.

A co się dzieje, kiedy ktoś nie chce przesadzać w chwaleniu, ale docenia to, co widzi i mówi „no nieźle”? To samo, tyle tylko, że wszystko idzie w drugą stronę – choć świadomość czuje, że jest to jednak pochwała, podświadomość zapamiętuje słowo źle. Wiele takich „pochwał” powoduje w podświadomości osoby, do której są kierowane, raczej niedobrą informację na własny temat, która może obniżać samoocenę. W tym wypadku mamy do czynienia z jeszcze jednym elementem działania słów: „Źle” jako słowo z negatywnym zakresem emocjonalnym wpływa nieco na nastrój – nie jest tak dobry, jaki byłby, gdybyśmy powiedzieli „całkiem dobrze” (jeśli już koniecznie potrzebujemy tu słowa „całkiem”). Dlatego nie warto chwalić ludzi w taki sposób.

W kontekście tego, co tu napisałam, jasne chyba wydaje się to, jak działa tak często stosowana rada „nie denerwuj się”. Istnieje spora szansa, że ktoś, kto ją usłyszy, zupełnie niechcący poczuje irytację, nawet kiedy wcześniej jej nie czuł. Słowo „denerwuj” może wydobyć z podświadomości emocję skorelowaną z tym, co niesie. Zdecydowanie lepiej powiedzieć –spokojnie, wszystko jest dobrze czy wszystko będzie dobrze, czy też jakiekolwiek inne uspokajające zdanie, czy choćby zdanie z nadzieją. Pamiętam do dziś uczucie, jakie się we mnie wyzwalało, kiedy moja córka (zanim zrozumiała, że to nie jest dobra formuła) zaczynała zdanie od „Mamusiu tylko się nie denerwuj…”

Nie można także tworzyć afirmacji z użyciem słowa “nie”, na przykład „nie boli mnie głowa, nie boli mnie głowa”, kiedy chce się zaprogramować organizm na dobre samopoczucie i normalną pracę. Efekt będzie wprost przeciwny. Tym bardziej że jest to oczywista, wręcz odczuwalna nieprawda i w działaniu słów na podświadomość przeszkadza także sama świadomość. Gdybym nie słyszała kiedyś kobiety próbującej sobie pomóc właśnie w taki sposób, niełatwo byłoby mi uwierzyć, że można tak mówić. A jak poprawnie stworzyć taką afirmację? Tak, aby było w niej to, co nam zależy powiedziane nie tyle do świadomości co do podświadomości, na przykład tak: „Moja głowa pracuje sprawnie, w zgodzie ze swoim przeznaczeniem. Z każdą chwilą czuję się coraz lepiej”.

Dobrze wiedzieć, jak działają nasze słowa na nas i innych. To może wiele zmienić.

Iwona Majewska-Opiełka

•••

Zbiór felietonów z poprzedniego cyklu „Lepsze życie” ujęty jest w e-book „Życie jest sztuką” i można go można kupić tutaj https://www.majewska-opielka.pl/sklep/

 

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.