Piątek na Nowy Rok

1

Z cyklu: Wieści z frontu

Nowy Rok. 2020. Będzie rokiem wyborów prezydenckich. Rokiem przełomu lub całkowitej zapaści naszego państwa w zależności od tego, kto zostanie wybrańcem narodu do pilnowania żyrandola: czy Duda zasłuży sobie na reelekcję, czy też zwycięży kandydat(-ka) opozycji, a ściślej mówiąc zdrowy rozsądek.
 
Tomasza Piątka poznałem kilka lat temu jako autora książki “Macierewicz i jego tajemnice”. Od tamtej pory ten dziennikarz śledczy opublikował jeszcze dwie inne książki: “Macierewicz. Jak to się stało?” i “Morawiecki i jego tajemnice”. Ponadto inny dziennikarz, związany z tygodnikiem Polityka, Grzegorz Rzeczkowski, napisał książkę “Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami”.
 
We wszystkich tych wymienionych publikacjach autorzy dowodzą (nie spekulują, lecz prezentują dowody!), że władza PiS, której poszczególnym posunięciom tak bardzo się dziwimy, w istocie działa pod dyktando Moskwy i Putina, a więc naszego największego obecnie wroga…
 
Wystarczy spytać: dlaczego Macierewicz rozbroił polską armię?, albo: dlaczego sprowadzamy do Polski ogromne ilości węgla z Donbasu zajętego przez Rosję?, albo: dlaczego Kaczyński zaprzyjaźnił się z Orbanem, który z kolei jest admiratorem Putina?
 
Świadomość, że oddalamy się od Unii Europejskiej, bo pchani jesteśmy w putinowskie łapska, jest tak zagrażająca, że nie przebija się do opinii publicznej. Uspokajamy się, że przecież przedstawiciele władzy Kaczyńskiego są zdecydowanie antyrosyjscy, że tupolew (wrak), że oskarżenie o zamach, że brak stosunków dyplomatycznych z Rosją…
 
Ostatnie dni wszakże przyniosły nam w tym względzie istotny przełom. Oto Putin rzucił jakieś historyczne oskarżenia przeciwko Polsce, czym pozornie zadał kłam tezie, iż jest w zmowie z rządzącymi w Polsce.
 
 
Dopiero teraz, od kiedy Putin wspomniał nasz kraj publicznie, stajemy w prawdzie: możemy śledzić poszczególne poczynania obu stron: polskiej i rosyjskiej. To nie wygląda dobrze, przeciwnie, wygląda fatalnie, utwierdzając nas we wcześniejszych przekonaniach.
 
Przeczytajcie Państwo, proszę, tę analizę:
 
A także tę:
 
Wszystko wskazuje na to, że mamy pozamiatane. Już niewiele da się zrobić, by przeciwdziałać owej koszmarnej rekonstrukcji PRL-bis, którą nam Kaczyński zafundował. Polska jest bezbronna wobec Kremla dzięki władzy PiS. Znalazła się na peryferiach europejskiej polityki jako enfant terrible, którego najchętniej Unia by się pozbyła ze swoich szeregów. Polska jest głównym destruktorem polityki europejskiej.
 
Prezydenta Dudę, który ubiega się o reelekcję, naród ukochał. Nie jako polityka, bo przecież politykiem jest żadnym. Jako łapacza hostii, jako narciarza, jako mima, który zaskakuje nas na kolejnych fotografiach wciąż nowymi grymasami swojej okrągłej twarzy.
 
Jeśli on wygra w nadchodzącym roku wybory, staniemy się fasadowym państwem zależnym od Moskwy. O to właśnie toczyć się będzie gra. Gra o wszystko.
 
Przemysław Wiszniewski
Poleć:

O Autorze:

54-latek, warszawiak. 20 lat pracował w TVP jako dziennikarz TV Edukacyjnej i TV Polonia, z wykształcenia pedagog, UW. Ukończył psychoanalizę szkoleniową. Był aktywistą Otwartej Rzeczpospolitej, prowadząc szkolne pogadanki na temat wielokulturowości. Zaangażowany w dialog żydowsko-polski na blogu FaceJew. Publicysta serwisów Ruch Komitetu Obrony Demokracji, Liberte Leszka Jażdżewskiego, „Medium Publiczne” Ewy Wanat, Koduj24 Magdy Jethon, "Studio Opinii" Stefana Bratkowskiego., były red. nacz. "Naszego Czasopisma", rzecznik Stowarzyszenia WRD i ODnowy. Wydawca jednodniówki "Na czatach" pod redakcją Haliny Flis-Kuczyńskiej. Zaangażowany w dokumentowanie wideo działań opozycji ulicznej na Video-KOD, a także przekazów Tomasza Piątka.

1 Comment

  1. Krzysztof Karkowski on

    Ma Pan – dość spójną, fakt, ale teorię spiskową. Może słuszną, ale mnie zawsze niepokoją teorie spiskowe… Pisze Pan, że Polska “Znalazła się na peryferiach europejskiej polityki jako enfant terrible, którego najchętniej Unia by się pozbyła ze swoich szeregów. Polska jest głównym destruktorem polityki europejskiej.” Jesteśmy faktycznie na peryferiach, ale czy jesteśmy głownym destruktorem? A Węgry?

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.