Druga twarz Arkadiusza Jakubika

0

Arkadiusz Jakubik to jeden z najwybitniejszych aktorów polskich średniego pokolenia (ur. w 1969) – od 2009 roku zagrał w 22 filmach, w tym wielu bardzo głośnych takich jak Rozmowy nocą, Dom zły, Jesteś Bogiem, Drogówka, Chce się żyć, Pod Mocnym Aniołem, Carte Blanche,Wołyń,Ksiądz, Cicha noc, Kler, Psy 3. W imię zasad. Czterokrotny laureat Orła w kategorii “najlepsza drugoplanowa rola męska”.

Nie chciałem być aktorem. Marzyłem, żeby być wokalistą zespołu rockowego, i teraz to najważniejsza planeta artystyczna w moim życiu

Bez najmniejszego wahania artysta przyznaje, że śpiewanie jest teraz w jego życiu czymś równie ważnym, co aktorstwo i reżyseria. Arkadiusz Jakubik zdradza, że od młodości marzył o tym, by stanąć na scenie, dać energiczny rock’n’rollowy koncert i porwać publiczność. Odwagi i motywacji dodał mu Tymon Tymański. Pierwszy wspólny występ w popularnym warszawskim klubie uświadomił mu, że warto zaryzykować.

Arkadiusz Jakubik tłumaczy, że każda płaszczyzna artystyczna, na której działa, przynosi mu ogromną satysfakcję, w każdej się spełnia, szuka nowych wyzwań i inspiracji. Śmiało może też powiedzieć, że swoje ostatnie „dziecko” – zespół Dr Misio – stawia na równi z wcześniejszymi aktywnościami.

– Coś takiego się wydarzyło w ciągu ostatnich kilku lat, że ta na początku zabawa, przygoda z moimi przyjaciółmi z zespołu Dr Misio, zamieniła się dla mnie w coś bardzo poważnego, równie poważnego jak pozostałe planety moich aktywności twórczych, które są dla mnie równie istotne, w których się spalam i spełniam. Jedną z tych planet jest aktorstwo, a drugą, na którą udaje mi się od czasu do czasu wyruszyć – reżyseria i pisanie scenariuszy, bo to dla mnie są dwie nierozłączne materie. No i trzecia, teraz absolutnie najważniejsza planeta, to jest muzyka, to jest Dr Misio – mówi agencji Newseria Arkadiusz Jakubik.

Aktor podkreśla, że na taki stan rzeczy miało wpływ kilka kwestii – chęć zrealizowania marzeń z młodości, spotkania z odpowiednimi ludźmi w odpowiednim miejscu i czasie, a także duża doza motywacji.

– Pamiętam rok chyba 2004, czyli to był moment po zdjęciach do filmu fabularnego „Wesele” w reżyserii Wojtka Smarzowskiego, gdzie na planie filmowym poznałem Tymona Tymańskiego. I kiedyś wieczorem zwierzyłem mu się ze swojego największego marzenia, że nie chciałem być nigdy aktorem, tylko marzyłem o tym, żeby być wokalistą zespołu rockowego i żeby chociaż raz stanąć na scenie prawdziwego rock’n’rollowego koncertu. Na co Tymon mówi: „Stary, nie ma problemu, gramy w przyszłym tygodniu w Warszawie, w CDQ na Burakowskiej, koncert razem z Transistorsami, przynieś jakiś kawałek, wpadnij na próbę, zrobimy jakąś punkową wersję i ja cię zaproszę na scenę i mamy to. No i to się wydarzyło – mówi Arkadiusz Jakubik.

Aktor do tej pory pamięta emocje, jakie mu wtedy towarzyszyły. Stres mieszał się z radością, a chęć spróbowania czegoś nowego z obawą, jak zostanie to przyjęte przez publiczność.

– Pamiętam do dzisiaj ten wieczór, pamiętam te 400 osób, które stały pod sceną. Tymon zapowiedział mnie na koniec koncertu, a ja po prostu zwariowałem, bo nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego. Po prostu nie zdawałem sobie sprawy, jaka to jest potęga, jak gdyby spotkanie dwóch energii, tego rock’n’rolla, który po prostu drze się ze sceny, z tych wszystkich pieców, głośników, odsłuchów, przodów, mikrofonów, gitar, i energia, którą muzycy dostają od publiczności. Wtedy człowiek zaczyna lewitować kilka centymetrów nad ziemią – mówi Arkadiusz Jakubik.

Patrząc na to wszystko z perspektywy czasu, artysta jest przekonany, że warto było zaryzykować i spróbować czegoś nowego. Szybko bowiem okazało się, że na polskiej scenie muzycznej brakuje właśnie takiego zespołu jak Dr Misio.

Ja sobie to poukładałem, że kolega Tymański jest w jakimś sensie ojcem albo matką chrzestną zespołu Dr Misio, bo ten występ był bezpośrednim impulsem do tego, żeby założyć z moimi przyjaciółmi Pawłem Derentowiczem, gitarzystą, i Mario Matyskiem, basistą  zespół Dr Misio. A potem to już jakoś samo poszło – mówi Arkadiusz Jakubik.

Pisanie piosenek dla wirtualnego tłumu i podlizywanie się mu jest z góry skazane na klęskę

Dr Misio to zespół muzyczny założony w 2008 roku z inicjatywy Arkadiusza Jakubika. Aktor wspomina, że po nagraniu pierwszej płyty borykał się z dużymi dylematami i trudnościami. Wytwórnie muzyczne nie były zainteresowane materiałem, który w ich odczuciu był zbyt wymagający i za mało chwytliwy. Jakubiak po odbyciu rozmowy z doświadczonym kolegą, Olafem Deriglasoffem, postanowił zaufać sobie i nie zmieniać piosenek, które stworzył.

Pierwsza płyta zespołu Dr Misio nosi tytuł „Młodzi” i została wydana w 2013 roku. Arkadiusz Jakubik przyznaje, że początki jego kariery muzycznej nie były proste. Aktor napotkał bowiem duże trudności podczas nawiązywania kontaktów z wytwórniami muzycznymi.

– Pierwszą płytę pod tytułem „Młodzi” nagraliśmy z Olafem Deriglasoffem, który był naszym producentem muzycznym. Kolega Wojciech Smarzowski po starej znajomości zrobił nam klip do tytułowej piosenki. Pamiętam, że mieliśmy ogromny problem, żeby namówić jakąkolwiek wytwórnię do wydania tego materiału – mówi aktor w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.

Znane wytwórnie muzyczne nie były zainteresowane materiałem, ponieważ uznawały go za zbyt mało komercyjny. Podczas rozmów na temat płyty Jakubik dowiedział się, że aby zrobić karierę, musi zmienić utwory i dopasować je do wymogów współczesnej publiczności. Zdaniem specjalistów powinny być one zabawne i lekkie w odbiorze.

– Byłem w bardzo znanej niezależnej wytwórni i usłyszałem, że show-biznes rządzi się zupełnie innymi prawami, niż mogłoby się wydawać. Zapytali mnie, czy chcę szpanować przed kumplami, że jestem rock’n’rollowcem, czy pomyśleć o słuchaczu, do którego ze swoją muzyką pragnę dotrzeć. Ich zdaniem miałem pisać teksty i piosenki, które będą dla ludzi. Mówili, że aby trafić do odbiorcy, muszę opierać się na żarcie. Nie miałem wtedy doświadczenia w branży muzycznej i zacząłem się nad tym zastanawiać. Pomyślałem: może coś w tym jest – tłumaczy.

Przed podjęciem ostatecznej decyzji Arkadiusz Jakubik postanowił skonsultować się z bardziej doświadczonym przyjacielem – Olafem Deriglasoffem. Jego rady pomogły mu zrozumieć istotę tworzenia muzyki. Zdaniem aktora tworzenie komercyjnych utworów tylko po to, by zadowolić nimi tłumy, nie jest dobrym rozwiązaniem. Aby osiągnąć długotrwały sukces, należy wsłuchać się we własne wnętrze.

– Olaf Deriglasoff powiedział, że muzykę robi się dla siebie i dla swoich kumpli, nie dla wirtualnych ludzi. Piosenki muszą być szczere i prawdziwe. Do stworzonego świata naszej wrażliwości zapraszamy ludzi, którzy czują podobnie. Natomiast pisanie piosenek dla wirtualnego tłumu i podlizywanie się mu  jest z góry skazane na klęskę – mówi aktor.

Arkadiusz Jakubik ostatecznie zrezygnował z jakichkolwiek modyfikacji nagranego materiału. Nie chciał bowiem postępować wbrew sobie. Płyta „Młodzi” została wydana przez Universal Music Polska.

– Wtedy postanowiłem, że jeśli będzie trzeba, sami wydamy tę płytę. Nie zmienię w niej jednak ani jednego słowa i ani jednej nuty, bo to jest nasza muzyka, muzyka zespołu Dr Misio. Bez sensu, żeby robić coś wbrew sobie – dodaje wokalista.

Moja nowa płyta jest podróżą do środka mnie i próbą przepracowania strachów, lęków i natręctw, których mam bez liku

Aktor tłumaczy, że sam nie jest wolny od przeróżnych lęków i obaw, dlatego też swoim najnowszym singlem chciał również zmusić odbiorców do postawienia sobie pytania, czego boją się w swoim życiu. Zdaniem artysty każdy przetwarza utwory przez swoje doświadczenia i emocje. A jeśli autor z góry narzuciłby konkretną interpretację danego dzieła, to znacznie by je zubożył. Dla każdego słuchacza bowiem ta sama piosenka może być zupełnie o czymś innym. Singiel „Chcesz się bać” jest zapowiedzią nowego albumu wokalisty „Strach XXI wieku”.

Arkadiusz Jakubik podkreśla, że poprzez swoje utwory chce przekazać odbiorcom pewne odczucia i dylematy, z którymi aktualnie się mierzy, ale interpretację całkowicie już pozostawia swoim słuchaczom.

– Kiedyś Michael Haneke powiedział coś bardzo sensownego, co utkwiło mi w głowie i z czym się zgadzam, a mianowicie, że twórca nie powinien dokładnie opowiadać o tym, o czym traktuje jego film, jego książka czy piosenka. Dlaczego? Dlatego, że jeżeli da się pewien wyrazisty kierunek interpretacji na przykład danego utworu, to wtedy słuchacz nie będzie już słyszał nic innego niż to, co powiedział mu twórca. A myślę sobie, że jednak każde dzieło ma mnóstwo różnych wymiarów i całą paletę emocji, doświadczeń, którą każdy z nas – słuchacz czy widz – przepuszcza przez swoją wrażliwość i swoje doświadczenia – mówi agencji Newseria Lifestyle Arkadiusz Jakubik, aktor, wokalista zespołu Dr Misio.

Do singla „Chcesz się bać” powstał niezwykle stylowy, czarno-biały, pełen niepokoju klip. Zdjęcia zrealizowano na warszawskiej Pradze. Obraz wyreżyserował Piotr Domalewski, a za kamerą stanął Piotr Sobociński. Arkadiusz Jakubik tłumaczy, że nie chciałby narzucać odbiorcom konkretnej interpretacji swego najnowszego utworu. Liczy bowiem na to, że każdego zachęci do innej refleksji.  

– Każdy z nas słuchając piosenki „Chcesz się bać”, będzie zadawał sobie pytania i usiłował odpowiedzieć, czego się tak naprawdę boi, czy tego, co siedzi w nim w środku, czy ludzi, którzy go otaczają, bliższych lub dalszych, czy też świata polityki, czy wojny, która gdzieś tam powoli małymi kroczkami zbliża się do nas, do naszych głów, do naszego myślenia. I dlatego też nie chciałbym ludziom zabierać tej przyjemności utożsamiania się, nakładania swoich doświadczeń na tę płytę – mówi Arkadiusz Jakubik.

Nowa płyta artysty „Strach XXI wieku” ma ukazać się w lutym.

– To jest podróż do środka człowieka, do środka mnie i próba przepracowania różnych strachów, lęków, natręctw, których mam po prostu bez liku, i próba nazwania tego, co się dzisiaj dzieje z nami na początku XXI wieku. Nad tym materiałem pracowałem prawie od dwóch lat, tuż po zakończeniu pracy nad solowym albumem „Szatan na Kabatach” – mówi Arkadiusz Jakubik.

Jego ostatnia solowa płyta została świetnie przyjęta przez recenzentów i słuchaczy. Była też nominowana do Fryderyka 2018 za najlepszy album alternatywny roku.

Poleć:

O Autorze:

Newseria.pl

Agencja informacyjna dostarczająca informacji w trzech serwisach: Biznes, Lifestyle i Innowacje. https://info.newseria.pl

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.