Potwór gender? Śmiechu warte

1

Z cyklu: Wieści z frontu

Szanowni Państwo,

zwracam się do moich rówieśników, a więc osób, które mają pewien już dystans do kwestii seksu i potrafią na sprawy z nią związane spojrzeć chłodnym okiem, życzliwie i bez zacietrzewienia.

Oto papież Franciszek, skądinąd nasz ulubieniec z racji deklarowanej potrzeby reformy Kościoła, wypowiedział się na temat „ideologii gender” w sposób konfrontacyjny.

Czytamy w doniesieniach prasowych: „Jednym z głównych przejawów zła we współczesnym świecie jest ideologia gender – stwierdził papież Franciszek w wywiadzie-rzece, który wkrótce trafi do księgarń. – Jest to atak na różnorodność, na kreatywność Boga, na mężczyznę i kobietę – dodał Ojciec Święty.”
https://wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/papiez-franciszek-o-gender-jeden-z-glownych-przejawow-zla/rxb35em

Zadaniem Kościoła, podobnie jak każdej innej religii, jest niedopuszczanie do zmian i utrzymanie status quo. Konserwatyzm wynikły z religii zakłada bezkrytyczne uświęcanie każdej tradycji, niezależnie od tego, czy byłaby to tradycja pożyteczna, czy szkodliwa. Dlaczego? Bo religia opiera się na pismach sprzed tysięcy lat. Podważenie ich słuszności będzie zatem zakwestionowaniem prawdziwości fundamentu religijnego. Stąd całe zamieszanie.

Papież Franciszek nie może z tego powodu sprzeniewierzać się swojej ideologii. Dlatego powtarza nieprawdę ukutą przez ideologów konserwatywnych, że mianowicie zaistniała „ideologia gender”, że jest ona niebezpieczna i że trzeba ją zwalczyć. Tymczasem „ideologia gender” nie istnieje. Istnieje jedynie ruch wolnościowy i równościowy, który przeciwstawia się ideologii religijnej, bo upatruje w niej rozmaitych nieszczęść.

Możemy sobie wyobrazić, że kultura, że nasza cywilizacja w pewnych aspektach zmierzała i nadal zmierza w złym kierunku. Mamy na to wiele dowodów. Dość powiedzieć, że z niewolnictwa zrezygnowano w 1926 roku konwencją Ligi Narodów, a w Mauretanii zakazano niewolnictwa w 1981 roku. To nie Kościół był promotorem rezygnacji z niewolnictwa, lecz żywioł świecki.

Podobnie, nadanie dzieciom praw, a więc upodmiotowienie dzieci jest kwestią ostatniego półwiecza. Konwencję o prawach dziecka przyjęto w 1989 roku, a w Polsce w 2000 utworzono urząd Rzecznika Praw Dziecka. Przedtem dzieci traktowane były przedmiotowo, stanowiły własność rodziców, jak ich szafy, auta i garderoba. W Polsce nadal powszechny jest obyczaj złego traktowania dzieci, choć teoretycznie mają już przynajmniej prawną ochronę. Konserwatyści pisowscy nie dotują niebieskiej linii, pod którą można zgłaszać przypadki agresji, zaś przemoc domowa nagminnie spotyka się z sąsiedzką zmową milczenia.

Analogiczna sytuacja dotyczy traktowania zwierząt, etc. Podaję te przykłady, żeby zwrócić Państwa uwagę na to, jak nasza kultura i cywilizacja długo błądziła w różnych sprawach, i jak wiele czasu musiało upłynąć, jak wiele nieszczęścia musiało się zadziać, byśmy jako ludzkość doszli do wniosku, że z pewnych tradycji należy wreszcie zrezygnować. Z segregacji, z dyskryminacji, z uprzedzeń, z wykluczenia. Chyba najbardziej jaskrawym tego przykładem jest kara śmierci, której zaniechano równie niedawno, a która przecież stanowi o barbarzyństwie i krwiożerczości naszych dziejów i naszych przodków.

Teraz przejdźmy do meritum, czyli do „potwora gender”, o którym mówi papież Fransiszek, a skwapliwie sekunduje mu mój przyjaciel, Paweł Jędrzejewski, acz z pozycji judaizmu. Paweł pisze: „O co tak naprawdę chodzi w ideologii gender?”, choć my z kolei wiemy, że taka idelogia nie istnieje. Istnieje jedynie bunt przeciwko ideologii konserwatywno-religijnej, która utrwala poprzez propagandę i przemocowe wychowanie nierówność płci. Podam tu link do artykułu Jędrzejewskiego, który jest kuriozalny i oparty na licznych manipulacjach:
https://www.salon24.pl/u/jedrzejewski/1018431,papiez-mowi-o-ideologii-gender-broni-wartosci-judeochrzescijanskich

W rzeczywistości badania nad płcią kulturową wskazują na coś wręcz przeciwnego, niż to próbują nam wmówić ideolodzy konserwatywni, a mianowicie, że zachowanie dotychczasowej normy opiera się na dwóch przesłankach: na dominacji męskiej i na fiksacji na sprawach płciowych. Dominacja męska oznacza, że konserwatystom religijnym podoba się tak urządzony świat, w którym mężczyźni stanowią centrum decyzyjne. Kobiety mają im służyć, wyręczać i pomagać.

Fiksacja płciowa zaś – wbrew pozorom wynikającym z religijnej pruderii – oznacza, że nasz świat ma być oparty na życiu seksualnym i niczym ponadto. Kobiety mają być zapładniane, rodzić dzieci i je wychowywać. I jedynie taki model kobiecej egzystencji w ujęciu konserwatystów religijnych jest pożądany (nomen omen) i dopuszczalny. Maria Skłodowska-Curie z jej pracą naukową jest w takim ujęciu perwersyjna, bo wchodzi w „męską” domenę.

Świat papieża Franciszka, Pawła Jędrzejewskiego i pozostałych konserwatystów religijnych w swoim postrzeganiu różnic płciowych jest trywialny i infantylny. Oto kobiety lubią kolor różowy i malują sobie paznokcie, a nadto ich budowa anatomiczna predestynuje je jedynie do rozrodu, choć także do szorowania garów i cichej i pokornej modlitwy w kościelnej kruchcie. Mężczyźni – przeciwnie, nie lubią się myć, piją dużo alkoholu, marzą o wojnie, zaś czas pokoju spędzają w biurze lub hali fabrycznej, gdzie wciąż kombinują, jakby tu zapłodnić swoją kobietę kolejny raz, by mieć więcej potomstwa. To jest ten świat, za którym tęskni Franciszek, Paweł i pozostali.

Naukowcy stwierdzili, że równości płci nie da się zadekretować, ponieważ stereotypy tkwią w naszej mentalności i są przekazywane tradycyjnym wychowaniem z pokolenia na pokolenie. Dlatego mężczyźni nie potrafią przewinąć niemowlaka, a nie dlatego, że są anatomicznie, psycho-fizycznie do tego niezdolni. Stąd potrzeba zmiany.

Nie ma żadnej istotnej korzyści wychowawczej we wzmacnianiu skłonności dziecka, których się spodziewamy. Nie wzbogacimy osobowości dziewczynki, jeśli będziemy ją chwalić i nagradzać za to, że lubi kolor różowy, że bawi się w przewijanie, że jest cicha i uległa. Raczej zubożymy w ten sposób jej osobowość. Podobnie u chłopca, jeśli będziemy stosować taryfę ulgową dla jego niechęci do mycia uszu i skłonności do bójek.

W nowoczesnym wychowaniu próbuje się zwrócić uwagę na różnorodność postaw i zachowań, oraz na ich sens społeczny. Chłopiec powinien nauczyć się przyrządzać posiłki i przewijać niemowlę, podobnie jak dziewczynka – prowadzić auto, czy dokonywać skutecznej autoprezentacji swoich umiejętności i zainteresowań.

Nie wszystkie dziewczynki to księżniczki i baletnice, podobnie jak nie wszyscy chłopcy to brutalni wojownicy i piloci bombowców. Należy proponować wymianę zainteresowań po to, by stworzyć przestrzeń do dialogu, a przede wszystkim, by uwolnić nasz świat od dyktatu funkcji seksualnych. Umiejętność bowiem prowadzenia auta, chyba zgodzą się Państwo ze mną, nie wynika z posiadania męskiego członka.

Świat, który proponują konserwatyści religijni, jest światem ponurym i prostackim, opartym na krzywdzie kobiet, w dodatku takiej, którą zaakceptują, bo tak zostały wychowane i inaczej nie potrafią już funkcjonować. Będą sobie malować paznokcie, lubić kolor różowy i popłakiwać cichutko do poduszki, gdy zbyt wiele obowiązków przekroczy ich możliwości lub gdy zostaną pobite przez brutalnych partnerów.

To nie „ideologia gender” jest złem tego świata, tylko ideologia tych, którzy w ślepej uliczce upatrują zbawienia naszego świata. Zaiste, fałszywy to i diabelski plan.

Przemysław Wiszniewski

Poleć:

O Autorze:

54-latek, warszawiak. 20 lat pracował w TVP jako dziennikarz TV Edukacyjnej i TV Polonia, z wykształcenia pedagog, UW. Ukończył psychoanalizę szkoleniową. Był aktywistą Otwartej Rzeczpospolitej, prowadząc szkolne pogadanki na temat wielokulturowości. Zaangażowany w dialog żydowsko-polski na blogu FaceJew. Publicysta serwisów Ruch Komitetu Obrony Demokracji, Liberte Leszka Jażdżewskiego, „Medium Publiczne” Ewy Wanat, Koduj24 Magdy Jethon, "Studio Opinii" Stefana Bratkowskiego., były red. nacz. "Naszego Czasopisma", rzecznik Stowarzyszenia WRD i ODnowy. Wydawca jednodniówki "Na czatach" pod redakcją Haliny Flis-Kuczyńskiej. Zaangażowany w dokumentowanie wideo działań opozycji ulicznej na Video-KOD, a także przekazów Tomasza Piątka.

1 Comment

  1. Karol Gałązka on

    Nareszcie ktoś to wszystko podsumował. Jest Pan moim ulubionym felietonistą. Myślę, że straszenie różnymi rzekomo groźnymi zjawiska mi o sposób manipulowania ludźmi. Zostawcie w spokoju LGBT, cekawe co jeden z drugim by zobł, gdyby to się wydarzyło w WASZEJ własnej rodzinie. Wtedy wszystko trzeba przewartościować, prawda? A może wypędzilibyście syna czy córkę? Martwicie sie o stan śrpdpwska naturalnego i o rujnowanie trójpodziału władzy, bo to prawdziwe zagrożenia. Brawo, panie redaktorze!

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.