Ratuj się sam

0

Z cyklu: W krzywym zwierciadle

Miło jest skonstatować,że bywają sytuacje, w których Polacy mówią jednym głosem, są skonsolidowani i jednomyślni. Niestety, zazwyczaj jesteśmy narodem grymaśnym, wichrzycielskim, krytycznym wobec otaczających nas zjawisk, a szczególnie wobec innych ludzi. Nie bez kozery mówią, że jeśli gdzieś jest dwóch Polakow to założą trzy partie polityczne.

Tym razem jest inaczej: cała Polska jak jeden mąż bez względu na przekonania polityczne, wyznanie i orientację seksualną ukłoniła się z pełnym uznania podziwem pani Zofii Burczyk z Pinczyna na Kociewiu. Otóż owa niewiasta właśnie zmywała podłogę w sklepie ogólnospożywczym przed jego zamknięciem, kiedy wbiegł tam zakapturzony mężczyzna z bronią w ręku i zażądał pieniędzy, a dokładnie „siana”, którego to towaru nie było w asortymencie obiektu handlowego. Co młodzieniec trzymał w ręku nie wiadomo ale wyglądało to na pistolet, a czy był prawdziwy przecież nikt nie sprawdzał.

Na nagraniu z kamery przemysłowej widać, jak pani Zofia odpycha rozłożystym biodrem napastnika od kasy fiskalnej, po czym jak nie sunie na niego z mopem! Jak facetowi brudna woda z detergentem oczy zalała i parę ostrych ciosów mopem w potylicę zaliczył, haniebnie zrejterował i runął w strone drzwi w panicznej ucieczce.

Sprawcy na razie nie złapano ale wszczęto śledztwo w kierunku rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Wychodzi jednak na to, że to narzędzie pani sklepowej okazało się bardziej niebezpieczne. A gościa nigdy nie złapią: raz, że twarz miał zakrytą, a dwa, że nigdy nikomu się nie wygada, bo wyszłoby na jaw, jak kiepskim jest rozbójnikiem, skoro kota pogoniła mu starsza pani z mopem. A  jeszcze do tego półgłówek: to on nie wiedział, że nie wchodzi się na świeżo umyte? Znany jest przypadek, kiedy to gliniarz łączył się z wydziałem kryminalnym: „Przyślijcie mi ekipę, mamy zabójstwo. Ofiara to mężczyzna, żona uderzyła go parokrotnie nożem, bo wszedł na mokrą, dopiero co umytą podłogę”. ”Aresztowaliście ją?” „Nie, podłoga jeszcze mokra….”

Co mi przypomina słynną swojego czasu historię, jak na przedmieściu Budapesztu 43-letni Pal Nagy włamał sie do eleganckiej rezydencji w celach rabunkowych. Trzebaż trafu, że willa należała do  Virginie Ujlaky, mistrzyni świata w szermierce. Jakby tego było mało, mistrzyni właśnie trenowała, złodziej wylądował więc pod ścianą z ostrzem floretu przy gardle i w niewygodnej tej pozycji czekał na przybycie policji.

Ale niektórzy są bardziej uzdolnieni: całkiem niedawno w biały dzień w centrum Sopotu złodziej okradł iluzjonistę Dawida Swistka – podczas występu zajumał mu plecak, udowadniając, że jest lepszym sztukmistrzem niż „AryMan”.

A skoro o sztukmistrzach mowa, to od czwartku 13 lutego sztuczkę Joanny Lichockiej ze środkowym palcem zna już cała Polska. „Fuck” posłanki PiS stał się symbolem buty partii rządzącej i pokazem ignorancji władzy wobec chorych na raka pacjentów. Przypomnijmy, że tego dnia Sejm zdecydował, że 2 mld zł ze środków publicznych otrzyma propagandowa prorządowa TVP, a nie służba zdrowia. Rozradowany Jacek Kurski bezzwłocznie zapewnił, że TVP nie uprawia propagandy, bo gdyby uprawiała, to ludzie by jej nie oglądali. Internauci natychmiast zauważyli, że podobnie jest z powietrzem: gdyby było zanieczyszczone, to by ludzie nie oddychali.

Czekająca na dofinansowanie służba zdrowia lamentowała głośno, no i pomoc jednak przyszła. Jeszcze tego samego dnia czyli 13 lutego Zgromadzenie Sióstr Matki Bożego Miłosierdzia przekazało Świętokrzyskiemu Centrum Onkologii w Kielcach relikwie św. Faustyny i to tzw. pierwszego stopnia – z kości. Mają one ulżyć w cierpieniu chorych. Czy szpital zwolni zbędnych już onkologów – jeszcze nie wiadomo. Po tym jak minister zdrowia Łukasz Szumowski, człowiek poniekąd wykształcony, zawierzył polską słuzbę zdrowia Matce Bożej, można się zastanawiać czy w ogóle nie zlikwidować tego dość bezradnego ministerstwa, a szpitali i klinik nie zamknąć na skobel. Ale sam minister, kiedy zachorował, poszedł do lekarza, a nie do kościoła, chociaż do kościoła łatwiej. 

Marszałek Sejmu Elzbieta Witek poszła w swej aktywności jeszcze dalej i podczas lutowej Pielgrzymki Parlmentarzystów zawierzyła Matce Boskiej całą Polskę „najtrudniejsze sprawy naszej ojczyzny, licząc, że ona będzie najlepiej wiedziała, co z nimi zrobić… bo sam człowiek nie dałby rady”. Donald Trump, mający największy budżet i najsilniejszą armię świata, jakoś sobie radzi sam, bez pomocy sił nadprzyrodzonych ale co on tam wie. Ciekawe, czy Matka Boska sprawi taki cud, żeby pani marszałkini zaczęła dawać sobie radę.

20 sierpnia 2015 r. na otwarciu Centrum Onkologii w Lublinie, wybudowanego przez rząd PO-PSL, ówczesna premier Beata Szydło oświadczyła dramatycznie:„Jeżeli nie ma pieniędzy na leczenie pacjentów to mamy do czynienia z bylejakością władzy”.

W 1945 r. w Polsce było 7 555 kościołów katolickich,  obecnie jest ich 10 466, od monumentalnych swiątyń do małych wiejskich kościołków. I tu ciekawostka: najwięcej kościołów wybudowano za Jaruzelskiego – 1126. Archidiecezja warszawska buduje obecnie 4 kościoły, a potem kolejne 4. Takie są ponoć potrzeby mieszkańców. Ks. Sławomir Nowakowski, dyrektor ds. administracji i budowy nowych kościołów, martwi się jednak, że przy planowaniu nowych osiedli najpierw kreśli się i buduje domy, sklepy, szkoły, a potem nie ma miejsca na kościół. Proponuje więc aby dzielnicowi samorządowcy myśleli o kościele zawczasu.

Stan posiadania służby zdrowia w Polsce to 957 stacjonarnych szpitali ogólnych i 194 szpitale dzienne. Przez ostatnie cztery lata zlikwidowano 69 szpitali, a według Urzędów Wojewódzkich tylko w pierwszej połowie 2019 r. likwidacji uległo 7000 łóżek szpitalnych.

Polska jest jednym z krajów Unii Europejskiej gdzie na ochronę zdrowia wydaje się zdecydowanie poniżej unijnej średniej – w 2019 r. 4,86% PKB. Najwięcej wydaje na lecznictwo Francja – 11,5 %, Niemcy – 11,1 % oraz Szwecja – 11%. Wszystkie te kraje bije na głowę nasza Kanada kochana: w 2019 r 11,6 % PKB czyli 264 mld dolarów, co daje 7 068 dol. na mieszkańca.

Prawda jest taka: już pod koniec kadencji PO-PSL Polska spadła w rankingach w zakresie służby zdrowia, a cztery lata rządów PiS jeszcze pogorszyły ten stan. Światowa Organizacja Zdrowia zarzuca nam niezdolność do wypracowania długotrwałej strategii w zakresie opieki zdrowotnej oraz jej realizacji.

Według ostatniego kompleksowego raportu NIK (ale czy Banasiowi można wierzyć?) umieralność pacjentów onkologicznych jest, poza Rumunią, najwyższa w Europie. Pierwszy raz od 1990 r. zmalała średnia oczekiwana długość życia Polaków, no i tradycyjnie jeszcze wydłuzyły się kolejki do lekarzy specjalistów. Nic w tym dziwnego, szpitale zamykają drzwi przed najciężej chorymi, ci generują bowiem największe koszty, przed chorymi bronią się lekarze pierwszego kontaktu, odsyłając ich właśnie do specjalistów albo do SOR, gdzie kłębią się tłumy. W efekcie wszyscy próbują pozbyć się pacjenta. Konsylium lekarskie:„Zaczynamy go leczyć czy puszczamy żywcem?”

A ratunek jest tylko jeden: trzeba opracować długoterminową strategię uzdrowienia  publicznej służby zdrowia i muszą to zrobić zarówno rząd jak i wszystkie partie opozycyjne. A potem ją realizować bez względu na to, kto będzie rządził. Inaczej motto polskich lekarzy:”Im później przyjdziesz, tym trafniejsza diagnoza” nadal będzie aktualne.

Danuta Owczarz-Kowal

 

 

Poleć:

O Autorze:

Danuta Owczarz Kowal

Danuta Owczarz-Kowal-absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego (Filologia Orientalna, Wydział Prawa i Administracji). W Kanadzie od 1988 roku. Mieszka w Montrealu. Interesuje się polityką i literaturą, lubi zwierzęta i muzykę rosyjską.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.