Słownictwo po obu stronach Atlantyku (2)

0

Z cyklu: Odczarować angielski (i polski)

W poprzednim artykule zaczęłam omawiać najbardziej widoczną sferę różnic między różnymi odmianami języka angielskiego, którą jest sfera tzw. leksykalna, czyli słownictwo. Tutaj geografia ma znaczenie zasadnicze, tj. bliskość Stanów powoduje, że naleciałości słownikowe w Kanadzie są oczywiście znacznie silniejsze od naszego południowego sąsiada niż zza Oceanu, tj. z Wielkiej Brytanii.

Dzisiaj kontynuujemy omawianie różnic między słownictwem używanym przez Brytyjczyków a tym, które stosujemy my, w Kanadzie, a także które najczęściej stosują Amerykanie.

Jak zwykle muszę oczywiście zaznaczyć, że nie można traktować całego obszaru Wysp Brytyjskich ani całych Stanów Zjednoczonych jak obszaru jednolitego. W ramach tego samego kraju występuje wiele różnic regionalnych gdyż różnią się między sobą dialekty języka, ale my skoncentrujemy się na tzw. standard British English, standard American English i standard Canadian English, czyli na w miarę jednolitych odmianach nienacechowanych regionalnie w obrębie każdego z tych krajów.

Zaczęliśmy od sfery, która jest nam wszystkim bliska, bo ciężko wyobrazić sobie życie bez samochodów, komunikacji itp.

We wszystkich tych parach wyrazów lub wyrażeń zaczynamy, przez kurtuazję, od brytyjskiej odmiany angielskiego, a drugim elementem będzie odpowiednik stosowany w naszej, kanadyjskiej odmianie angielskiegoi najczęściej także w amerykańskiej.

13. Wing vs. fender

Anglicy określają błotnik wyrazem “wing”, a Kanadyjczycy i Amerykanie wyrazem “fender”.

14. Tyre vs. tire

I ostatnia różnica w nazewnictwie części pojazdu wspomniana w zeszłym tygodniu przy okazji różnic w pisowni różnica między określeniem na oponę samochodową. Wymowa obu jest taka sama.

15. Underground vs. subway

Te dwa wyrazy określają metro. W Londynie metro ma jeszcze dodatkową, lokalną nazwę “the Tube”. Tutaj, w Kanadzie, wyraz ten bywa używany w odniesieniu do telewizji. Warto spojrzeć na kolejną różnicę, która wskazuje na to, że wyraz “subway” jest używany także w Wielkiej Brytanii, ale ma inne znaczenie.

16. Subway vs. underpass

Te wyrazy oznaczają przejście podziemne, np. pod ulicą.

17. Tram vs. streetcar

Jak widzimy, wyrazy okre,lające środki komunikacji miejskiej także się od siebie różnią po obu stronach Atlantyku. Oto kolejna różnica. Tramwaj w Wielkiej Brytanii określamy wyrazem “tram”, a po naszej stronie Oceanu wyrazem “streetcar”.

18. Coach vs. bus

W Wielkiej Bryatnii autokar używany do transportu pasażerów na większe odległości, w ruchu międzymiastowym, nazywa się “coach”. W Kanadzie i USA używa się, tak samo jak w odniesieniu do komunikacji miejskiej, wyrazu “bus”.

19. Coach vs. car

Tu mowa o wagonach w pociągu. Proszę uważać i nie stosować nigdy w odniesieniu do wagonu kolejowego wyrazu “wagon”, bo oznacza on wóz.

20. Lorry vs. truck

Ciężarówka określana jest przez Brytyjczyków jako “lorry”, a na naszym kontynencie północnoamerykańskim jako “truck”.

21. Transport vs. transportation

Te wyrazy używane są po obu stronach Atlantyku w odniesieniu do komunikacji i transportu.

Teraz skoncentrujemy się na kuchni i jedzeniu.

1. chips vs. french fries

Te dwa przykłady różnic są dość skomplikowane, ponieważ wyrazy określające oba te produkty używane są w obu odmianach języka, ale odnoszą się do innych produktów.

Wyraz “chips” w Wielkiej Brytanii oznacza frytki, które po amerykańskiej stronie Atlantyku nazywamy “french fries” (tak, przymiotnik piszemy tutaj z małej litery, mimo że normalnie przymiotniki oznaczające narodowości piszemy w dużej “French”). Jedyny przypadek, kiedy w Ameryce Północnej używamy wyrazu “chips” w oniesieniu do frytek to potrawa “fish and chips”, czyli ryba z frytkami, anglosaski wymysł kulinarny (popularny po obu stronach oceanu).

2. crisps vs. potato chips

Tutaj mowa jest o tzw. chipsach (Polacy także nie nazwali tego rodzaju wyrobów żadną polską nazwą). Często, kiedy jasne jest, że nie chodzi o frytki, lecz o chrupki, pogryzane tak jak orzeszki fistaszkowe, w kanadyjskim i amerykańskim angielskim nie używamy nawet określnika “potato”, tylko mówimy po prostu “chips”.

Kolejne wyrazy za tydzień.

Dr Małgorzata P. Bonikowska

odczarowac - okladka ksiazki

Aby zamówić moją książkę “Odczarować angielski” mogą Państwo napisać do mnie mbonikowska@gazetagazeta.com lub zadzwonić ((416262-0610) . Książka “Odczarować angielski” to poradnik, przydatny na każdym poziomie zaawansowania językowego, bo pewne problemy gramatyczne, leksykalne i fonetyczne widać i słychać u wielu polskich imigrantów, nie tylko tych stawiających pierwsze kroki w języku angielskim.

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.