Czy można nie oceniać?

0

Z cyklu: Powiedz to dobrym słowem

Z pewnością każdy z nas przynajmniej raz słyszał, że nie należy oceniać. Niektórzy może nawet sami tak mówili, czy mówią. To dość powszechnie werbalizowane przekonanie. Mimo takich rad i deklaracji, rzadko kto jednak nie ocenia. I dobrze! Wszak życie bez oceniania nie jest możliwe. Nie wiem, dokąd doprowadziłoby zarówno pojedyncze jednostki jak i całe ludy nagłe wyłączenie mechanizmu oceniania. Tak – mechanizmu oceniania – czymże bowiem jest sumienie, jeśli nie mechanizmem ułatwiającym nam ocenianie? Ten mechanizm działa u wszystkich tak samo: pozwala poczuć, czy zgadzamy się z czymś czy nie, czy jakaś sytuacja podoba nam się czy nie, czy chcemy zbliżyć się do kogoś czy może – wprost przeciwnie – raczej oddalić. Ponadto ułatwia nam także ocenienie tego, na ile jesteśmy zadowoleni z siebie i z własnego życia. Ta dyssatysfakcja powoduje potem jakieś ruchy, choć bywa też, że pozostaje jedynie uczuciem zatruwającym radość życia.

Sumienie jest jednym z darów człowieczeństwa – wraz z samoświadomością, wyobraźnią i wolą pozwala nam kreować swoje życie. Oczywiście na sam mechanizm oceniania będący częścią naszego ludzkiego wyposażenia i mający zapewne konkretne biologiczne podstawy nakłada kulturowa poznawcza warstwa podstaw do oceniania.  Stanowi ją w dużej mierze religia, pod wpływem jakiej wychowuje się konkretny człowiek, ale także inne przekonania, w których zostaje wychowany, świeckie prawa i niepisane zasady. Najpierw człowiek jest formowany przez swoje najbliższe otoczenie, potem przez dalsze… Przychodzi wreszcie taki moment, że sam jest zdolny do rezygnacji z niektórych praw czy zasad oraz do tworzenia swojego własnego światopoglądu, na podstawie którego będzie oceniał.  

Tak naprawdę nie byłoby zmiany, nie byłoby rozwoju i nie byłoby postępu gdybyśmy potrafili posłuchać się tych tak chętnie rzucanych rad o nieocenianiu. Wszelka zmiana zaczyna się od ocenienia czegoś czy kogoś. I choć dobrze byłoby, abyśmy w przypadku ludzi oceniali raczej ich zachowanie niż ich samych, to w praktyce jednak stwierdzenie typu „nie podoba mi się twoje zachowanie” dotyka prawie tak samo silnie jak „nie podobasz mi się.” Jednakże takie informacje dostawane od innych ludzi również mogą nam służyć. Dzięki nim możemy rezygnować z jednych zachowań i wybierać inne; możemy się zmieniać, możemy się stawać innymi ludźmi. 

Ocenianie ułatwia nam tworzenie zasad społecznych, przestrzeganie prawa, jest także kanwą edukacji, wychowywania oraz resocjalizacji. Jak moglibyśmy wychowywać gdybyśmy nie wiedzieli które zachowania naszych podopiecznych wzmacniać, a które wyciszać? Nasza ludzka niedoskonałość nie pozwoliła nam jeszcze stworzyć idealnych zasad regulujących relacje jednostki ze społeczeństwem tak, by mogła ona być w pełni autonomiczna, a jednocześnie pozostawała w pełnej zgodzie z umową społeczną, co jest przyczyną wielu perturbacji, czasem wręcz dramatów. 

Szukanie tej koegzystencji to stały proces towarzyszący życiu – od jego wczesnych lat po kres życia. Czasem powoduje to, że ocenianie przybiera formy radykalne. W zależności od kultury osobistej i poziomu frustracji ludzie wyrażają swoje oceny bardzo różnie, czasem wręcz niegrzecznie, wulgarnie, krzywdząco i niesprawiedliwie. Ocenianie zamienia się w krytykę, często pozbawioną życzliwości.  

To właśnie te zachowania skłaniają ludzi do tego, aby namawiać do nieoceniania. Tyle tylko, że nie chodzi tu już o ocenianie, ale o osądzanie, o krytykowanie innych, o brak tolerancji, o mierzenie innych osób swoją własną miarką, o porównywanie. I te zachowania faktycznie nie są dobre ani potrzebne. Można mieć na przykład swoją opinię na temat sposobu, w jaki ktoś się ubiera, może nam się to nie podobać, a nawet możemy sądzić, że osoba ta ubierając się w taki sposób działa na swoją niekorzyść, jednak to nie znaczy, że mamy nazywać ten fakt przykrymi słowami, wyśmiewać się z niej czy robić sobie z niej żarty. Możemy uważać, że czyjeś zachowanie jest niewłaściwe, może się ono nawet nie zgadzać z naszymi standardami moralnymi, jednak nie upoważnia nas to do osądzania czy potępiania tej osoby. Szacunek należy się każdemu człowiekowi, warto się powstrzymywać przed osądem i krytycyzmem. Tego można wymagać od każdej osoby, jednak tego byśmy w ogóle nie oceniali, wymagać od nas nie można. 

Osądzająca postawa ma jeszcze jeden negatywny efekt na nasze życie: w podobny sposób traktujemy potem również siebie, osądzamy bezlitośnie swoje pomyłki, brak sukcesów czy słabości. To z kolei powoduje spadek poczucia własnej wartości.

Iwona Majewsk-Opiełka

•••

Zbiór felietonów z poprzedniego cyklu „Lepsze życie” ujęty jest w e-book „Życie jest sztuką” i można go można kupić tutaj https://www.majewska-opielka.pl/sklep/

 

 

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.