Magia słów „kocham cię”

1

Z cyklu: Powiedz to dobrym słowem

W słowach „kocham cię” jest magia… i w przenośni i dosłownie. Oto znaczenie słowa „magia” według Wikipedii: „czary – ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu sił nadprzyrodzonych, które można opanować za pomocą odpowiednich zaklęć i określonych czynności.” Wyrażenie kocham cię – jest takim zaklęciem. Jest ono bowiem nie tylko brzemienne w uczucia, ale niesie też ze sobą wielką obietnicę. Słysząc takie wyznanie, coś się w ludziach porusza, coś rezonuje. Chętniej reagują wtedy w sposób, jakiego byśmy oczekiwali, często robiąc rzeczy, których nigdy by nie zrobili, gdyby go nie usłyszeli. Bywa, że kiedy ktoś usłyszy od drugiej osoby, takie „kocham” romantyczne, otwiera się na miłość – zaczyna inaczej patrzeć zarówno na tę osobę jak i na wzajemne relacje, a także na to, co sam czuje.

Uwaga, uwaga!  Działać bowiem może zaklęcie… To co czujemy wcale nie musi być miłością, może być wdzięcznością, radością z docenienia, pewnym poczuciem bezpieczeństwa. Szczególnie osoby, które nigdy tego nie słyszały, mogą zareagować zbyt szybko. To takie piękne wyznanie, że ma się ochotę powiedzieć to samo, a przynajmniej odpowiedzieć „ja też”.  Więcej, niektórzy czują się zobowiązani, aby to powiedzieć. Ludzie mówią to czasem, aby się wytłumaczyć ze swojego zachowania.  Kiedy byłam młodą kobietą w moich kręgach nie do pomyślenia było, że można mieć zbliżenia seksualne bez kochania; tak przynajmniej sądziłam ja i moje koleżanki. Stąd kobiety mówiły, że kochają i domagały się, aby im to powiedzieć. Myślę, że wiele tych wyznań znaczyło tyle, co „kocham cię w tej chwili” i było właśnie zaklęciem prowadzącym do pożądanych zachowań którejś ze stron… albo obu. Wiele takich „kocham cię” było na wyrost, ale niestety ich konsekwencją były potem związki, czasem nawet małżeńskie. Często słyszę od klientów, którzy przychodzą do mnie na konsultacje, że są małżeństwem, bo „tak wyszło”. Dzisiaj te osoby wiedzą, że to, co wtedy czuły, nie było miłością. Niektóre z tych par doszły do miłości i tworzą dobre związki, są jednak i takie, które w tych związkach tkwią, bo po prostu – nie wiedzą jak z nich wyjść. Teraz z kolei inne społeczne przekonanie nie pozwala im na podjęcie decyzji.

Coś się jednak w społeczeństwie zmienia… widzę to przynajmniej w amerykańskich filmach. Aby uprawiać seks w ogóle nie trzeba nic mówić o uczuciach, co najwyżej o pożądaniu. Choć nie wiem czy to zmiana na dobre, na pewno chroni przed fałszem zaklęcia „kocham cię”. Często natomiast, gdy zaczynają pojawiać się uczucia, bohaterowie mówią – „naprawdę bardzo cię lubię”. I to mnie cieszy. Są „zakochani”, uczą się siebie i związku, póki co „Naprawdę lubią”, na „kocham cię” przyjdzie czas. Podobają mi się również sytuacje, w których jedna osoba mówi „kocham cię” a druga nie odpowiada „ja też cię kocham”. Nie można odpowiadać w taki sposób, tylko dlatego, że ktoś inny to powiedział, że czujemy się zobligowani.

Natomiast, kiedy już jest się w związku miłosnym i chce się w nim pozostawać, to warto jest mówić „kocham cię”. To wzmacnia nasze uczucia, sami siebie utwierdzamy w tym uczuciu, ale także obiecujemy coś drugiej osobie. Warto to również mówić dzieciom.  Sama od pewnego czasu mówię to różnym osobom, mówiłam to także mojemu bratu, z którym moje rozmowy nie zawsze były łatwe i przyjemne. Tak pięknie się stało, że powiedziałam mu to w rozmowie telefonicznej, która okazała się być naszą ostatnią. O ileż łatwiej było mi znieść fakt, że już nigdy z nim nie porozmawiam. Łatwo sobie wyobrazić, jak zupełnie inaczej możemy się czuć, kiedy nasza ostatnia rozmowa będzie niesympatyczna. Mamy taki zwyczaj z moimi dziećmi, że zawsze rozstajemy się z tym magicznym wyznaniem.

Chcę tu jeszcze napisać o pewnej niewyjaśnionej naukowo sile wyrażenia „kocham cię” oraz kilku innych słów z podobną magią. Hew Len, terapeuta hawajski, wyleczył niemal wszystkich z kilkudziesięciu zbrodniarzy uznanych za chorych psychicznie i umieszczonych w państwowym szpitalu.   Przeglądał ich karty zdrowia i powtarzał zaklęcie znane jako Ho`oponopono: „Kocham cię; przepraszam, wybacz mi proszę; dziękuję”. Gdyby nie oczywiste dowody, nie byłoby łatwo w to uwierzyć. Ta metoda jest dziś dość znana, a rozpowszechnia ją dr Joe Vitale. Osobiście sądzę, że nieco wyolbrzymił siłę tego zaklęcia, przenosząc ją na wszystko, także na pieniądze. Sama często to powtarzam, jednak w odniesieniu do innych. Mówię to zwykle na spacerach czy w ogóle wtedy, gdy jestem wśród ludzi. Mówię to w myślach, ale kieruję do jakiejś osoby, która ma widoczny problem, do osób wyróżniających się w jakiś sposób, ale także do tych niemiłych. W podobny sposób myślę czasem w sytuacji niełatwych dla mnie rozmów. Nie wiem, czy oddziałuje to na innych, ale na pewno działa na mnie, na mój nastrój i sposób, w jaki mówię.  I może dzięki temu mam wrażenie, że łatwiej mi się wtedy rozmawia, że osiągam to, o co mi chodziło bez specjalnych stresów czy nawet starań. Tak, w stwierdzeniu „kocham cię”, jest siła i magia. Ale jak to z magią bywa, trzeba uważać jak się ją stosuje, w jakim celu.

Iwona Majewska-Opiełka

•••

Zbiór felietonów z poprzedniego cyklu „Lepsze życie” ujęty jest w e-book „Życie jest sztuką” i można go można kupić tutaj https://www.majewska-opielka.pl/sklep/

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

1 Comment

  1. Katarzyna Szwed on

    Tak jest jak Pani pisze. Slowa mają magiczną moc. Moim “kocham Cię” prowadzę moją rodzinę w harmonii. Naprawdę tak uważam, żę to ważny czynnik. Moja matka tego nie mówiła ani mnie ani bratu. Szkoda.Ale takie mechniczne “kocham cię” na koniec rozmowy telefonicznej to nie to. To musi być z serca i głębokie.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.