Finanse miasta Toronto podczas pandemii – jak sobie radzi miasto?

0

Miasto Toronto oszacowało finansowe straty ponoszone każdego tygodnia w wyniku pandemii COVID-19.

Wynoszą one 65 milionów dolarów, co tydzień!
 
Jest to w dużej mierze związane ze stratami w dochodach (45,4 miliona dolarów) związanymi z pobytem w domach mieszkańców, ale także ze zwiększonymi kosztami (19,6 miliona dolarów) związanymi z sytuacją kryzysową.

Jeśli chodzi o straty, najwięcej strat przynosi komunikacja miejska TTC, głównie wskutek spadku wpływów z biletów, szacowanych na 23,5 miliona dolarów. Pod względem kosztów wydatki na opiekę nad dziećmi są najdroższym elementem o wartości 7,7 mln dolarów.

Główny menadżer władz miejskich Chris Murray mówi, że pracownicy mają plan wypełnienia luki – co odpowiada około 2-procentowemu wzrostowi podatku od nieruchomości – do 1 czerwca. Obecna strategia miasta polega na wykorzystaniu funduszy, takich jak nadwyżka z ubiegłego roku, która trafiała do rezerrw.
 
Programy rekreacyjne odwołane na sezon wiosenny

Rodziny w Toronto i pracownicy zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin w mieście otrzymali złe wieści, gdy anulowano wiosenne programy rekreacji, a także sezonowe prace dla około 5400 osób. Burmistrz John Tory powiedział, że restrykcje wprowadzone na okres pandemii uniemożliwiają gromadzenie się ludzi, a miasto po prostu nie może sobie pozwolić na zatrudnienie dodatkowego personelu w czasie kryzysu.
 
Rezygnacja z nauki pływania, wycieczek do muzeum itp. wpływa na około 17 700 miejskich programów. Ponad 101 000 zarejestrowanych uczestników otrzyma pełny zwrot wszelkich już zapłaconych kwot. 

Dave Mitchell, prezes CUPE Local 79, reprezentujący pracowników rekreacji w niepełnym wymiarze godzin, powiedział, że ma nadzieję współpracować z zarządem miasta w celu przeniesienia części swoich członków do wydziałów miejskich potrzebujących obecnie dodatkowego personelu. Reszcie, powiedział Mitchell, związek pomoże uzyskać dostęp do wsparcia finansowego, dopóki nie powrócą programy rekreacyjne.

Anulowanie tych programów nie ma na razie wpływu na program rekreacyjny w okresie wakacyjnym, w tym na obozy letnie, ale nikt nie wie, czy nie zostaną one również odwołane. Tory powiedział, że ma nadzieję, że do tego czasu pandemia będzie na etapie, w którym dzieci i inni miemiasta szkańcy będą mogli bezpiecznie się zgromadzić.

Toronto nazywa się „miastem parków” i tradycją miasta było zawsze gromadzenie się ludzi dla rekreacji i ćwiczeń, zarówno zorganizowanych, jak i indywidualnych. Ale parki, place zabaw i imprezy są teraz strefami zagrożenia rozprzestrzenianiem się COVID-19. Oto tylko niektóre z restrykcji w walce o to, by Toronto wróciło do normalności.

Burmistrz John Tory podpisał przepis, który zakazuje torontończykom, którzy nie mieszkają pod jednym dachem, przebywania w odległości mniejszej niż 2 metry od innych w parkach miejskich i miejscach publicznych. Tory powiedział, że rozważa rozszerzenie tego przepisu na chodniki miejskie, ale zobaczy, jak nowa zasada działa w celu wymuszenia dystansu społecznego. 

Toronto nakłada teraz wysokie kary pieniężne za zachowania niezgodne z obowiązującym prawem. 

Restrykcje miejskie dotknęły przede wszystkim grupy, które potrzebują pozwoleń z miasta na organizację wydarzeń do końca czerwca. Parki Bluffer’s Park w Scarborough i High Park w Toronto mogą być całkowicie zamknięte.

Odwołana została doroczna parada gejów Pride Parade – jej organizatorzy  twierdzą, że znajdą sposób na świętowanie w Internecie – oraz popularna impreza Doors Open Toronto.
 
Choć rząd prowincyjny i premier Doug Ford zapowiedzieli, że nikt nie zostanie eksmitowany podczas pandemii COVID-19, to nikt nie powiedział, że właściciele nie mogą próbować. Właściciele domów mogą nadal grozić eksmisją lokatorom. Nie jest to traktowane jako zgodne z prawem, a najemca nie jest wcale zobowiązany do podporządkowania się. Ale brak zrozumienia i powiadomienia o eksmisji od właściciela to wielki stres dla wynajmujących.

Lokatorzy i adwokaci wezwali rząd prowincji, aby nielegalnie eksmitowani podczas pandemii otrzymali pomoc prowincji, a także aby rząd Ontario zapewniał dodatki do czynszu tym, którzy ich potrzebują, tak jak to zrobiono w B.C. Do tej pory nie było konkretnej pomocy dla osób wynajmujących lokale mieszkalne w Ontario.

Joannna Wójcik

Poleć:

O Autorze:

Socjolog, dziennikarz-amator. Zainteresowania: muzyka, literatura, film, podróże.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.