Wirus tupolewizmu

0

Zjednoczona Prawica, mówiąc w 2015 roku o tzw. imposybilizmie, obiecywała restaurację władzy wykonawczej. Poprzestano jednak na retoryce. Dziesięć lat po katastrofie smoleńskiej państwo pozostaje tekturowe. Jest lepiej opakowane niż 10 kwietnia 2010 r., ale to wciąż tektura ponad podziałami politycznymi – pisze dla Klubu Jagiellońskiego Zbigniew Parafianowicz.

Jeszcze do 3 kwietnia rząd próbował zorganizować lot na obchody 80. rocznicy zbrodni katyńskiej i 10. rocznicy tragedii smoleńskiej. Scenariusz zakładał tranzyt przez Białoruś. Posłowie reprezentujący wszystkie ugrupowania polityczne mieli pojechać do rosyjskiego Smoleńska z Witebska, gdzie reżim walki z koronawirusem jest zdecydowanie bardziej liberalny niż w innych krajach Europy. Prezydent Łukaszenko jako metodę leczenia COVID-19 zaleca picie 50 gram czystego alkoholu i jazdę traktorem.

Drugiego kwietnia „Dziennik Gazeta Prawna” opublikowała materiał o stanie przygotowań do tego wyjazdu. Była mowa o smoleńskiej ruletce, bo wylot dotyczył rejonu, który już wtedy był wielką niewiadomą, jeśli chodzi o dane epidemiczne. Nie było wiarygodnych informacji na temat liczby zakażeń i tempa rozwoju choroby zarówno na Białorusi, jak i w Rosji. Zresztą według źródeł DGP nikt nawet nie konsultował pomysłu wyjazdu z Ministerstwem Zdrowia, które od pewnego czasu namawia Polaków do pozostawania w domach i ograniczenia przemieszczania się nawet w okresie świąt.

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.