Zgubne upodobania kulinarne Chin. Uprzedzenia czy fakt?

1

Koronawirus jest winą Chińczyków i ich nawyków żywieniowych? W powszechnym przekonaniu tak właśnie jest. Jaka jest prawda?

Kiedy mowa o międzykulturowych różnicach między Niemcami i Chinami, często cytowany jest dowcip: Chińczyk, który wrócił z Niemiec, opowiada z zachwytem w domu, jak ogromny wybór psiego i kociego mięsa jest w niemieckich supermarketach. Nie zauważył, że znalazł się przy półkach z karmą dla zwierząt… Dowcip potwierdza jedno z wielu uprzedzeń, jakie Europejczycy mają wobec Chińczyków, a mianowicie, że w Państwie Środka je się psy. To uprzedzenie nie jest bez podstaw, ale nie można go odnieść do całych Chin, bowiem nie we wszystkich restauracjach w karcie znaleźć można psie mięso. Ale faktycznie czworonogi, specjalnie hodowane do celów spożywczych, często są składnikiem regionalnych potraw.

Lecz od kiedy psy i koty na zachodnią modłę stają się domowymi zwierzętami chińskich rodzin, coraz głośniej krytykuje się, że nie można przecież jeść swoich ulubieńców. Np. w Yulin na południowym zachodzie Chin od roku 2009 corocznie w okresie przesilenia letniego odbywa się festyn psiego mięsa. Przeciwko imprezie tej regularnie protestowali obrońcy praw zwierząt. W roku 2017 magistrat Yulin zabronił sprzedaży mięsa psów, lecz organizacje praw zwierząt w dalszym ciągu donoszą, że mięso to jest handlu i jest konsumowane. Jak na dłoni widać, że przepisy to jedna sprawa, a ich przestrzeganie to druga.

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

1 Comment

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.