Michał Laskowski: Sędziowie nie zaczną potulnie orzekać

2

Słabo znam panią profesor Manowską. Znamy oczywiście jej życiorys, bo jest szeroko omawiany. Pani profesor jest sędzią od wielu lat, równolegle zajmowała się też działalnością naukową i to jest dobra wiadomość z mojego punktu widzenia, bo w tych warunkach i na tym stanowisku to ważne doświadczenie. Wiemy też, że była wiceministrem sprawiedliwości, że pełniła i pełni nadal różne funkcje związane z ministerstwem – mówi nam sędzia SN Michał Laskowski, jeden z tzw. starych sędziów, były rzecznik SN. Rozmawiamy o wyborze I Prezesa SN i groźbach dyscyplinarek dla sędziów, którzy “blokują” wybór kandydatów.

– W mojej ocenie nie jest to materia do postępowań dyscyplinarnych. Tu wszyscy działają w granicach określonych prawem, a to, że mają inne poglądy niż szereg decydentów, to przynajmniej na razie nie jest podstawą do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Póki co, to nie ma chyba u nas karania za poglądy. Oczywiście słyszymy te głosy i rozumiem, że jest to chęć postraszenia i pogrożenia palcem, że jeżeli dalej będą składanie wnioski i protesty, to pewnie skończy się to wnioskami o dyscyplinarkę. To efekt mrożący, nic nowego – dodaje

JUSTYNA KOĆ: W wywiadzie dla „Naszego Dziennika” p.o. I Prezesa SN  Aleksander Stępkowski mówi: „konstytucja przyznaje kompetencję do mianowania pierwszego prezesa SN prezydentowi RP”. „Sędziowie, stanowiący większość Zgromadzenia Ogólnego chcieliby natomiast uczynić tę konstytucyjną kompetencję prezydenta czczą formalnością, potwierdzeniem decyzji podjętej przez sędziowską oligarchię”. To chyba nie wróży lepszego dialogu, niż z poprzednim p.o. I Prezesa panem Zaradkiewiczem?

MICHAŁ LASKOWSKI: Zobaczymy. Nie chciałbym przesądzać, bo zobaczymy, jak potoczą się losy Zgromadzenia. Co do kwestii, którą poruszył pan Stępkowski, to można zajrzeć do konstytucji, gdzie jest art. 183, który mówi, że

to prezydent dokonuje wyboru spośród kandydatów przedstawionych mu przez Zgromadzenie. Tu nie ma żadnej wątpliwości co do interpretacji, że to Zgromadzenie ma przedstawić kandydatów. Rola pana prezydenta ogranicza się do powołania takiego kandydata.

Pan Stępkowski wyraźnie w ten sposób oświadczył, że będzie kontynuował ZO, a to wszystko, co się stało, już się stało i jest ważne. Przyznam, że nie mam i nie miałem szczególnych oczekiwań.

WIĘCEJ

 

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

2 Comments

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.