My, Polacy na emigracji

4

Na pewno niejednokrotnie zetknęli się Państwo z oburzeniem znajomych lub rodziny, gdy ci dowiadywali się, że mimo iż nie mieszkamy od lat w Polsce, mamy (konstytucyjne) prawo do głosowania w wyborach i, co więcej, skrupulatnie z niego korzystamy. Otóż, koronnym argumentem osób niezgadzających się na nasz udział w głosowaniu na prezydenta, do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego jest sprzeciw wobec naszych rzekomych prób kształtowania rzeczywistości w Polsce. W przypadku, gdy przyjeżdżamy z wizytą, a w ojczyźnie mnożą się trudności, kłopoty te, w ich opinii, nas w najmniejszym stopniu nie dotyczą, ponieważ i tak wracamy do siebie. Również natychmiast odrzucana jest każda nasza niepochlebna opinia o sytuacji w Polsce.

Obecnie odczuwamy tę niechęć szczególnie dotkliwie. Mimo że od początków rządów PiS notorycznie łamana jest Konstytucja, bezlitośnie niszczony trójpodział władzy i bezpardonowo demontowane są zasady porządku demokratycznego, wielu naszych rodaków nie dostrzega w tym zagrożenia dla swojej wolności i praw obywatelskich. Oczywiście, system wartości i wynikające z nich poglądy polityczne to osobista sprawa każdego z nas, lecz bywa też, że czasem, skupiając się wyłącznie na sobie samych i swoich jednostkowych celach, mylimy się w swoich wyborach i podążamy w niewłaściwą stronę.

Wbrew pozorom, nasze emigranckie uwagi, ostrożnie wypowiadane w obecności rodziny i znajomych, nie są li tylko rzekomo bezpodstawną krytyką, podyktowaną niewiedzą o życiu w Polsce i niechęcią do wszystkiego, co polskie. Tak jednak odbierana jest większość naszych wypowiedzi. A takie podejście rodaków do nas jest bardzo krzywdzące, głęboko niesprawiedliwe i bolesne.

Otóż pojęcie „ojczyzna” niesie w sobie ładunek emocjonalny dla tych, którzy z niej wyjechali i żyją poza nią. Nie mieszkając w Polsce, intensywnie reagujemy na każdą, nawet najmniejszą o niej wzmiankę w mediach naszych krajów i poza nimi. Cieszymy się, jeśli jest pozytywna, ponieważ daje nam powody do dumy. Natomiast bardzo ubolewamy, gdy słyszymy, że w Polsce dzieje się coś nie tak. A już informacje o krzywdzie wyrządzanej umyślnie przez złą władzę naszej ojczyźnie, naszym rodzinom, przyjaciołom i znajomym powoduje w nas wielki ból i niepokój.

Słowa: Polska, mój kraj pochodzenia, moja wieś czy miasto, moje góry, las czy morze, mój dom rodzinny, mama, ojciec, rodzeństwo, sąsiedzi i znajomi, moje dzieciństwo, szkoła, wakacje, dawna praca, są nam bardzo drogie, bo nacechowane uczuciami, najcenniejszymi wspomnieniami, a nade wszystko – tęsknotą. Taką tęsknotą, że często chciałoby się lecieć jak na skrzydłach przez ocean, by uściskać ludzi, których kochamy, napawać się zapachami, dźwiękami i kolorami miejsc, gdzie bywaliśmy i zachwycić się ich pięknem niespotykanym nigdzie indziej.

Ta tęsknota rośnie w miarę upływu czasu i niekiedy przekłada się na…  potrzebę powrotu  „do domu” (cokolwiek słowo „dom” oznacza po 20, 30 czy więcej latach życia „poza domem”, w innym, często bardzo różnym od Polski kraju). I to niezależnie od tego jak rzekomo „łatwo, dobrze, wygodnie i beztrosko” żyje się nam na emigracji. Tęsknota wyraża się także w pielęgnowaniu polskości z dala od Polski i przestrzeganiu wpojonych nam w domu i w szkole dobrych, humanitarnych wartości. Zabraliśmy je ze sobą wyjeżdżając na emigrację, i wyznając je, staramy się dumnie reprezentować naszą polskość i przywiązanie do Polski.

Nie zasługujemy na negatywne oceny naszych rodaków, a już na pewno nie mają oni podstaw do tego, aby posądzać nas o złe intencje i wrogość do nich i naszej ojczyzny. Polska jest ciągle naszą wspólną ojczyzną.

Barbara Nassius, St. Catharines, Ontario

 

Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

4 Comments

  1. Panie Glos z Kitchener a jak pan wyjaśni, że człowieka skazanego przez Sąd na 3 lata więzienia, uniewinnia prezydent Polski A. Duda i powierza mu razem z premierem Morawieckim najbardziej wrażliwe stanowisko: Ministra Spraw Wewnętrznych (Służb Specjalnych). Chodzi tu o Kamińskiego. W Kanadzie też tak jest? Szumowski nie będąc ministrem 4 lata temu miał zarzut protekcji i korupcji i teraz został powołany na Ministra!?

  2. glos z Kitchener on

    Nieprawda, ze “skrupulatnie z niego korzystamy”, z prawa wyborczego w Kanadzie. W wyborach bierze
    udzial znikomy odsetek emigrantow zamieszkalych w Kanadzie.
    Legendą z sienkiewiczowskiej noweli jest teza o “pielęgnowaniu polskości z dala od Polski”. Dzieci nasze
    nie mowia juz po polsku, o wnukach nie wspominajac.
    Nieprawda jest rowniez ze “od początków rządów PiS notorycznie łamana jest Konstytucja, bezlitośnie niszczony trójpodział władzy i bezpardonowo demontowane są zasady porządku demokratycznego”.
    Prosze podac choc jeden przyklad. Przeciwnicy PiS-u twierdza tak wtedy, gdy przegrywaja demokratyczne
    wybory i nie moga sie z tym pogodzic.

  3. Rodacy zamieszkali za granicą czasami widzą lepiej niż ci w kraju, zapleśniali, stęchli. Na emigracji można porównać życie i sposób zarządzania w nowym kraju i w Polsce.

  4. Marek Gród on

    Ja też tak czuję i wiele razy muszę się kłócić z rodziną w Polsce, że my na emigracji też możemy wypowiadać się o Polsce 🙂 Ma Pani rację – to nasza WSPÓLNA ojczyzna. Nikt nie ma na nia monopolu.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.