Polityczny spryt Jarosławów

0

Gdy przed miesiącem kierowałem „Apel do opozycyjnych kandydatów na prezydenta RP”, nie mogłem przewidzieć, że wysłuchają go nie tyle adresaci, ile dwóch Jarosławów, którzy urośli do symbolu polityków ratujących Polskę przed … PiS-em. Właśnie tak.

Osobliwe porozumienie Gowina z Kaczyńskim tak naprawdę uratowało głowę tego drugiego, który stałby się symbolem straceńczej polityki. Drugim obok zafundowanej właśnie przez upartego Kaczyńskiego katastrofy samolotu prezydenckiego w 2010 roku na lotnisku w Smoleńsku.

Trwają właśnie dziennikarskie wysiłki, by zrekonstruować poszczególne elementy porozumienia Gowin-Kaczyński.

Moim zdaniem ich rezultat będzie mizerny. Panowie doszli do wniosku, że lepiej się dogadać niż nadal prowadzić bratobójczą walkę. Co więcej, wszyscy odetchnęli z ulgą i każdy, zarówno ze strony rządowej, jak i opozycyjnej może sobie przypisać sukces. Ci pierwsi, bo rozsądnie stanęli na stanowisku, że „Polska jest najważniejsza”, a ci drudzy, że nie dopuścili do „kolejnej narodowej tragedii”.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tak naprawdę ani Polska, ani naród nie mają z tym nic wspólnego. Jedynym celem porozumienia Jarosława Gowina z Jarosławem Kaczyńskim jest utrzymanie władzy. A że przy okazji uda się suwerenowi wmówić, że obaj działają w jego interesie, to tylko świadczy o ich politycznym sprycie.

Warto jeszcze odnotować, że największym przegranym tego porozumienia jest Tadeusz Rydzyk, który przed kilku dniami zarządził ogólnopolskie tygodniowe modły różańcowe w intencji wyboru właściwego prezydenta. Jak pisał w Newsweeku Artur Nowak „O wybór prezydenta nie trzeba się już obawiać. Wszystko załatwi całodobowe Jerycho Różańcowe”. Otóż nie załatwi. Przegranych jest oczywiście więcej; ot, chociażby emerytowany biskup świdnicki Ignacy Dec, jeden z inicjatorów i gorących entuzjastów wspomnianego różańcowego Jerycha.

Nie sposób nie wspomnieć o samym kandydacie na tego jedynego właściwego prezydenta, któremu w sondażach już zaczyna spadać, a tendencja zapewne się utrzyma aż do lipca czy sierpnia, kiedy spodziewane wybory się odbędą.

A gdzie w tym wszystkim demokracja, Konstytucja i oddzielenie Kościoła od państwa, to już nawet nie wypada się pytać.

Może tylko się dziwić i cytować klasyka, że „ciemny lud to wszystko kupi”. Swoją drogą słychać, że powrót Jacka Kurskiego na szefa TVPiS to tylko kwestia dni, może tygodni. Wszak jest bardzo dobrym kandydatem i być może chwilowe kłopoty PiS-u mają związek z jego krótką nieobecnością (ściślej rzecz biorąc z obecnością nazbyt dyskretną) na Woronicza.

Stanisław Obirek

Studio Opinii

Poleć:

O Autorze:

Stanisław Obirek

Prof. Stanisław Obirek, autor zaprzyjaźnionego z nami portalu publicystów Studio Opinii (studioopinii.pl), jest teologiem, historykiem, antropologiem kultury. Jest autorem wielu książek i artykułów. Interesuje się miejscem religii we współczesnej kulturze, dialogiem międzyreligijnym, konsekwencjami Holocaustu i możliwościami przezwyciężenia konfliktów religijnych, cywilizacyjnych i kulturowych. Jest zaangażowany w dialog z innymi religiami (m.in. z judaizmem) i z niewierzącymi. Jest wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego w Ośrodku Studiów Amerykańskich. W 1976 roku wstąpił do zakonu jezuitów. Jesienią 2005 ogłosił, że występuje z zakonu i rezygnuje z kapłaństwa. Przyczyny tej decyzji wyjaśnił w książce "Przed Bogiem".

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.