RAFAŁ, RAFAŁ!

1

Wreszcie polskie życie publiczne zyskało uśmiechniętą twarz. Twarz Rafała Trzaskowskiego. W tym naszym zbiorowym nieszczęściu trwającym tyle, co II wojna światowa, mamy wreszcie powód do nadziei, która już nas opuszczała.

Oto do walki staje człowiek, który deklaruje, że będzie silnym, aktywnym prezydentem. W przeciwieństwie do dotychczasowego, i że będzie patrzył władzy na ręce. Jego rywal nie patrzy, ale Trzaskowski – jak widać – nie prowadzi kampanii negatywnej. Nie wikła się w bieżące szczegóły, kolejne skandale.

“To figura Rafała Trzaskowskiego okazała się na tyle mocna, że zmieniła środek ciężkości na politycznej szachownicy” – stwierdza Jakub Bierzyński, który w socjologicznej opinii na Onecie podsuwa rozwiązania mające ułatwić naszemu kandydatowi przejęcie części produdowego elektoratu. Ekspertyza nosi tytuł “Żeby wygrać, Trzaskowski musi sięgnąć po wyborców Dudy. Oto jak to zrobić…”

Szanowni Państwo,
daleki jestem od kultu jednostki, podobnie jak Wy. Nie wystarczy nam ten uśmiech na twarzy Trzaskowskiego. Posługujemy się nie tylko sercem, ale i zdrowym rozsądkiem. Prezydent stolicy wystąpi jutro w Poznaniu na placu Wolności i jestem pewien, że wyłuszczy swój program wyborczy. I że jego notowania znów wzrosną.

Mimo stosunkowo młodego wieku, Trzaskowski jest doświadczonym politykiem. Potrafi się znaleźć z równą swobodą tak na salonach, jak i na prowinjonalnym rynku. Bliskie są mu problemy zwykłego obywatela. Kiedy przemawia, podkreśla owe ludzkie zmartwienia i swoje empatyczne zainteresowanie nimi, lecz także potrafi spojrzeć całościowo na problemy państwa.

Musimy bowiem zdawać sobie sprawę, że przyjdzie mu sprawować najwyższy urząd w państwie w sytuacji nie do pozazdroszczenia: Polska w wyniku polityki PiS jest w ruinie, skarbiec pusty, a na dodatek Kaczyński tak łatwo nie odda władzy i będzie się jej kurczowo trzymał przez resztę kadencji.

Donald Tusk ostatnio ocenił, że władza PiS to nieudacznicy i ciamajdy. Że nie należy się ich bać, lepiej się z nich śmiać. Owszem, oni chcą być groźni, i chcą, byśmy się ich bali, lecz są jedynie groteskowo śmieszni, żałośni. Z tym, że przy okazji rujnują nasze państwo, więc wprawdzie nie należy się bać, ale trzeba surowo oceniać każdy ich przekręt i każdy szwindel.

Choćby koncepcję nowego Jedwabnego Szlaku, czyli zalewu europejskiego rynku chińską tanddetą, co forsuje prezydent Duda wraz ze swoim przyjacielem – przywódcą chińskiej partii komunistycznej, i o czym piszą Marcin Celiński i Tomasz Piątek w książce “Duda i jego tajemnice”, a ostatnio także Sylwia Czubkowska w GW, pt. “Jak Chiny chcą przejąć Europę Środkową? Spójrzmy na Afrykę, to tam teraz eksperymentują”.

Wprawdzie zatem Trzaskowski nie będzie prowadził kampanii negatywnej, ale nas nic nie zwalnia z obowiązku ostrzegania przed niebezpieczeństwami polityki PiS. Tym bardziej, że czekają nas czasy nader trudne, owszem, z głową państwa wreszcie przytomną, mądrą i niezależną, ale z całą resztą chorą. Musimy zbiednieć, żeby zmądrzeć. To, co nas najpewniej czeka, to przebudzenie na fatalnym kacu po długtrwałej karnawałowej nocy, którą nam Kaczyński zafundował z naszych podatków. Za nasze pieniądze.

Myślę, że Rafałowi Trzaskowskiemu stosunkowo łatwo będzie przejąć elektorat rywala. Ostatecznie ludzie intuicyjnie wyczuwają, co jest oryginałem, a co jedynie nieudolną podróbką i falsyfikatem. Duda jest imitacją prezydenta, jest sztuczny. Jego uśmiech jest sardoniczny, to trismus.

Uśmiech Trzaskowskiego jest szczery, ale należy go interpretować jako uśmiech przez łzy, który trzeba posyłać bliskim, których dotknęło nieszczęście po to, by dodać im otuchy… Strapionych – pocieszać.

No, ale z takim prezydentem, jak Rafał Trzaskowski, będzie nam znacznie łatwiej pokonywać wszelkie przeszkody. Wierzę w to głęboko.

Przemysław Wiszniewski

Poleć:

O Autorze:

54-latek, warszawiak. 20 lat pracował w TVP jako dziennikarz TV Edukacyjnej i TV Polonia, z wykształcenia pedagog, UW. Ukończył psychoanalizę szkoleniową. Był aktywistą Otwartej Rzeczpospolitej, prowadząc szkolne pogadanki na temat wielokulturowości. Zaangażowany w dialog żydowsko-polski na blogu FaceJew. Publicysta serwisów Ruch Komitetu Obrony Demokracji, Liberte Leszka Jażdżewskiego, „Medium Publiczne” Ewy Wanat, Koduj24 Magdy Jethon, "Studio Opinii" Stefana Bratkowskiego., były red. nacz. "Naszego Czasopisma", rzecznik Stowarzyszenia WRD i ODnowy. Wydawca jednodniówki "Na czatach" pod redakcją Haliny Flis-Kuczyńskiej. Zaangażowany w dokumentowanie wideo działań opozycji ulicznej na Video-KOD, a także przekazów Tomasza Piątka.

1 Comment

  1. Porównanie II wojny światowej do rządów PiS-u jest idiotyczne! Napisał pan: ” W tym naszym zbiorowym nieszczęściu trwającym tyle, co II wojna światowa, mamy wreszcie powód do nadziei, która już nas opuszczała.” Przypomnę też, że warszawiacy określają Trzaskowskiego “szambolejem”. Ten zachwyt i pianie o wielkości pana Trzaskowskiego jest śmieszne i infantylne.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.