Teologia pieniądza dr. Rydzyka

0

Tadeusz Rydzyk wystąpił w nowej roli. Tym razem postanowił ogłosić wszem wobec co myśli o koronawirusie, a zwłaszcza o oburzających ograniczeniach związanych z pandemią.

Po prawdzie nie jest w tym oryginalny, bo ekspertów wirusologów ostatnio wysp prawdziwie wiosenny. Jednak wywód dr. Rydzyka zasługuje na uwagę, zaleca się bowiem interesującą mieszaniną teologii, a zwłaszcza jej działu pozostającego w styku z finansami. Chodzi oczywiście o praktyki religijne połączone z regularnym dopływem gotówki dla sprawującego pieczę nad ich prawidłowym i ortodoksyjnym spełnianiem.

Propozycje interpretacyjne innych pobożnych kapłanów kościoła – takich jak prof. Guz czy bp Dzięga – to niewinne szczebiotanie wobec solidnej wykładni twórcy imperium medialnego z Torunia. Tutaj nie ma wątpliwości, jest wiedza pewna i niepodlegająca żadnym wątpliwościom.

Zacznijmy od tego, czym są narzucone naiwnemu narodowi obostrzenia i w czyim interesie zostały (oczywiście przez wraże ateistyczne siły) wprowadzone. Nie zostało to nazwane wprost, ale człowiek inteligentny wie, kim „oni” są. Rzecze Rydzyk:

To jest wyziębianie religijności. Zrobili wprost panikę, ludzie się przestraszyli. Mówili: nie wchodźcie do kościoła, tylko pięć osób. Rozumiem, że trzeba zachować pewne przepisy higieniczne i zdrowie jest ważne, ale dla nas chrześcijan, katolików jest ważniejsze zdrowie ducha. My mamy życie wieczne. Widzę różne niebezpieczeństwa. Na szczęście w Polsce większość duchownych zachowała się z rozumem, ze zmysłem wiary.

No więc na szczęście nie ulegliśmy panice i nie zaprzestaliśmy chodzenia do kościoła i obecnie gremialnie wracamy do przybytków świątynnych. Nam, polskim katolikom, nikt nie będzie dyktował, co mamy robić!

Jeśli ktoś miał wątpliwości, dlaczego minister Szumowski pospołu z premierem Morawieckim ograniczyli (przyznajmy: niechętnie i z dużym opóźnieniem) ilość wiernych w kościołach, to Rydzyk dał jasną wykładnię tych poczynań:

Obyśmy się w Polsce nie dali. Dla mnie było to nie do przyjęcia, dla mojej wiary, że kościoły zamykali, a sklepów nie zamykali. Musimy sobie przemyśleć i zobaczyć, gdzie daliśmy się – za przeproszeniem – puścić w taki kanał zła.

No i proszę, zaprzyjaźniony z Radiem Maryja rząd wyziębia religijność i przykłada rękę do galopującego procesu sekularyzacji. Na to nie może być przyzwolenia. A że papież Franciszek myśli inaczej i sam się pokornie podporządkował wszelkim ograniczeniom i nawet innym radzi to samo, to dla Rydzyka nie ma żadnego znaczenia.

A może przyczyną oburzenia toruńskiego redemptorysty jest pustoszejąca kasa, wysychające źródła dotychczasowego kwitnącego biznesu? Nie potrafię się opędzić od tej zdrożnej myśli.

Stanisław Obirek
Studio Opinii
Poleć:

O Autorze:

Stanisław Obirek

Prof. Stanisław Obirek, autor zaprzyjaźnionego z nami portalu publicystów Studio Opinii (studioopinii.pl), jest teologiem, historykiem, antropologiem kultury. Jest autorem wielu książek i artykułów. Interesuje się miejscem religii we współczesnej kulturze, dialogiem międzyreligijnym, konsekwencjami Holocaustu i możliwościami przezwyciężenia konfliktów religijnych, cywilizacyjnych i kulturowych. Jest zaangażowany w dialog z innymi religiami (m.in. z judaizmem) i z niewierzącymi. Jest wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego w Ośrodku Studiów Amerykańskich. W 1976 roku wstąpił do zakonu jezuitów. Jesienią 2005 ogłosił, że występuje z zakonu i rezygnuje z kapłaństwa. Przyczyny tej decyzji wyjaśnił w książce "Przed Bogiem".

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.