ALE SIĘ POROBIŁO

1

Z cyklu: Głos sceptyka z Polski

Dwa wydarzenia wstrząsnęły Polską w tym samym czasie: prezydenckie wybory i sytuacja w polskim kościele. Nie mają one tego samego ciężaru gatunkowego, lecz każdy wstrząs zostawia ślad i ma przez to swoją wagę.

Wybory niezależnie kto wygra – pokażą oczywistą oczywistość, to mianowicie, że kraj nasz jest podzielony jak nigdy dotąd. Przez kilkuletnie rządy PiS wzmocniło swój elektorat, cechuje je hasło „bij zabij”. Natomiast wiara mas w potęgę wodza jest drogą do nikąd. Jeszcze jeden, dwa kroki i znajdziemy się w studni bez dna i powietrza.

Opozycja demokratyczna stara się jak może, choć niewiele potrafi. Głosowanie na nią jest jednak jedynym warunkiem, aby kraj nie popadł w totalny chaos. Tylko ona może uratować Polskę przed cofnięciem się w niewiadomym kierunku. Zachód jest wobec nas cierpliwy. Ale cierpliwość ma swoje granice. Grozi nam wykluczenie albo co najmniej ograniczenie pozycji, jaką wypracowaliśmy w minionych latach. Dziś Zachód traktuje nas jako krnąbrnego członka Unii. Jeszcze trochę bezsensownej polityki i staniemy się uciążliwym członkiem rodziny europejskiej i zapadnie decyzja: fora ze dwora.

Trzeba być ślepym, aby uznać, że ratunkiem dla Polski będzie  wujek z Ameryki. Wizyta prezydenta Polski u prezydenta USA – przypominała łapanie much przez dwóch chłopców, którzy nie wiedzieli o czym mają rozmawiać. Ot! takie ble, ble, baba w piekle.

Słowem: bryndza, Panie Kochanku! A Ruskie trzymają się dobrze.

Jerzy Klechta

Poleć:

O Autorze:

Jerzy Klechta

Jerzy Klechta – dziennikarz prasowy i telewizyjny. W zawodzie od przeszło 50 lat. Autor ponad 20 książek.

1 Comment

  1. Włodek J. on

    Lubię te genialne spostrzeżenia J. Klechty o podzielonym społeczeństwie w RP.
    Jak by to było jakieś dziwne zjawisko i na dodatek niespotykane na świecie.
    A szczególnie w Kanadzie i USA.
    Może J Klechta wybrałby się kiedyś do Ameryki w czas wyborów. Jesienią np. do USA. Tam na jesieni będzie można z bliska obejrzeć podział na dwa plemiona pt Republikanie i Demokraci…
    Opozycja demokratyczna niewiele potrafi?

    To co? ULICA i granaty? Inaczej mówiąc kryterium uliczne, czy miejska partyzantka? O tym mr Klechta marzy?
    Może jakieś recepty na szczęście w Ojczyźnie zamiast gorzkich żalów.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.