Donatowe brzoskwinie?

0

Z cyklu: Porady ogrodnicze Jana Ogrodnika z nieba

Po raz pierwszy zobaczyłem je w dziale warzywniczym w Starsky’m. Leżały sobie ułożone pionowo w dużym kartonie, dokładnie tak jak typowe “donaty” kupowane przeze mnie od czasu do czasu w pobliskim Tim Hortons. Opisane były przy tym bardzo lakonicznym napisem: Donut peaches. Kiedy wziąłem jeden z nich do ręki, ze zdziwieniem
stwierdziłem, że to po prostu zwykle bardzo spłaszczone brzoskwinie. Kupiłem ich zaraz kilka i popędziłem do domu, aby sprawdzić, jaki mają właściwie smak: brzoskwiniowy czy może bardziej donatowy?

doughnut peach photoZakupione owoce okazały się po prostu smacznymi i soczystymi brzoskwiniami. Donutowe brzoskwinie (ang. donut peaches), bo tak nazywa się je najczęściej, mają naprawdę niezwykle intrygujący kształt, bo wyglądem przypominają swoje angielskie
imienniczki, czyli donaty, inaczej mówiąc amerykańskie pączki! Ich nazwa wywodzi się zatem od ich charakterystycznego
kształtu, ale nie od jakiegoś ich bardzo dziwnego pączkowego smaku. Czasami nazywane też one bywają brzoskwiniami saturnowymi (ang. Saturn peaches) – z pewnością chodzi tutaj o skojarzenie ich wyglądu z charakterystycznymi pierścieniami
planety Saturn. Donatowe brzoskwinie są jednak nie tylko spłaszczone, ale w swoim środku mają wyraźne zagłębienie, które sugeruje, że może tam być nawet jakaś dziura – podobnie zresztą jak we wszystkich pączkach w całej Ameryce. Przyznać trzeba, że oprócz swojego charakterystycznego wyglądu brzoskwinie te mają również wyjątkowo dobry smak. Coś w rodzaju połączenia niebiańskiej słodyczy z lekkim migdałowym posmakiem; mówiąc jeszcze inaczej językiem specjalistów – z tajemniczą migdałowa nutą – nic więc dziwnego, że mają one całkiem sporą grupę szalejących za nimi smakoszy.

Brzoskwinie z grupy określanej przez specjalistów od sadownictwa mianem Saturn są zwykle nieco mniejsze od innych tradycyjnych kulistych odmian. Ich skórka jest zawsze żółta z czerwonym miejscowym przebarwieniem. Ich biały, czasami również żółty miąższ jest bardziej jędrny, a także wyraźnie słodszy i bardziej aromatyczny od zwykłych brzoskwini. Sama pestka wewnątrz
donatowej brzoskwini ma też nieco inny kształt aniżeli w tradycyjnych brzoskwiniach – jest prawie kulista. Warto jeszcze wspomnieć, że te płaskie brzoskwinie mają często bardzo krótkie szypułki. Dlatego jeśli ktoś nie jest naprawdę ostrożny podczas ich zbioru, to może łatwo naderwać skórkę w miejscu, gdzie owoc łączy się właśnie z szypułką. Ponadto niektóre odmiany mają tendencję do pękania owoców, co powoduje łatwość zakażenia, a nawet ich późniejszego gnicia. Cecha ta z punktu widzenia handlowców jest z pewnością bardzo niepożądana.

Zbiór owoców następuje od późnej wiosny aż do samego końca lata. W Chinach, skąd wywodzi się opisywana dzisiaj brzoskwinia, nazywa się ją najczęściej Pan Tao, gdzie pan oznacza w tamtejszym języku płaski, a tao to po prostu brzoskwinia. Czasami można też spotkać inne chińskie określenie tego owocu: peento. Na Nowym Kontynencie w okresie ostatnich kilkunastu lat pojawiło się sporo
innych intrygujących nazw – ich głównym celem jest chyba podniesienia atrakcyjności owocu dla potencjalnego klienta po to, aby go nim zainteresować.

Oto kilka z nich: brzoskwinia UFO (ang. UFO peach), brzoskwinia spodek (ang. saucer peach), płaska brzoskwinia (ang. flat peach), brzoskwinia kapeluszowa (ang. hat peach), a nawet brzoskwinia paragwajska (ang. paraguayo peach). Najdowcipniejsze jest jednak chyba określenie belly-up peach, co w dowolnym tłumaczeniu uznać należy jako “brzoskwinia do góry brzuszkiem”. 

Jak już wyżej wspomniałem, donatowe brzoskwinie sprowadzone zostały do Stanów Zjednoczonych z Chin, gdzie uprawiano je już przez kilka stuleci. Stało się to już dosyć dawno, bo w 1869 roku. Długo jednak nie zyskiwały one żadnej popularności – dopiero w latach 90. poprzedniego stulecia na serio zainteresowali się nimi amerykańscy sadownicy.

Wówczas to nastąpiła dosłownie eksplozja ich popularności, która szybko przeniosła się zresztą również na Stary Kontynent, szczególnie do Wielkiej Brytanii. I właśnie wtedy, gdy wydawało się, że asortyment owoców w sklepach spożywczych ustalony został już raz na zawsze na nadchodzące dziesięciolecia, na półki działów owocowo-warzywnych wepchnęła się z impetem spłaszczona
donatowa brzoskwinia. Oto kilka faktów potwierdzających do zjawisko: kiedy jeszcze w 2006 roku przeciętny supermarket w Londynie w sezonie sprzedawał nie więcej aniżeli pięć skrzynek tych owoców na tydzień, to obecnie sprzedaje ich nawet ponad dwieście. Co ciekawsze, ich wygląd jest niezwykle intrygujący, nieomal kosmiczny, ale nie powstały one wcale jako wynik jakiejś genetycznej modyfikacji, a to właśnie szczególnie podnosi ich światową atrakcyjność. Nie mogą zatem przyczepić się do nich żadni ekologiczni krucjatorzy.

Supermarkety z miejsca pokochały te nowe owoce. Są one bowiem charakterystycznie płaskie. Dzięki temu można układać je w bardziej uporządkowany sposób pionowo w kartonach; podobnie zresztą jak robi się to z amerykańskimi pączkami. Dzieci z kolei uwielbiają je, ponieważ wyglądają zupełnie jak amerykańskie pączki, a przy tym są nieco mniejsze. Lepiej więc mieszczą się w ich małych dłoniach aniżeli regularne brzoskwinie. Dorośli natomiast lubią je, ponieważ mają lepszy, słodszy smak z ukrytą w sobie tajemniczą migdałową nutą. Ich miąższ nie rozpływa się też tak łatwo jak w tradycyjnych okrągłych brzoskwiniach, przez co, jak mawiają niektórzy ich zwolennicy, “nie oblizuje się człowiek po nich tak jak ten pies po zjedzonej kiełbasie”. Donatowe brzoskwinie są jednak nieco droższe od tradycyjnych brzoskwiń, a to dlatego, że nawet po kilkunastu latach na rynku są ciągle swego rodzaju nowością wśród owoców. Mogą być jednak używane tak jak te tradycyjne brzoskwinie do ciast i sałatek owocowych, stanowiąc przy tym ciekawy temat do rozmów.

Chcąc wybrać dobrą donatową brzoskwinię, powinno szukać się stosunkowo twardego owocu bez żadnych miękkich, odciśniętych miejsc. Nie powinien on też mieć żadnych widocznych bruzd ani zadrapań skórki. Po przyniesieniu owoców do domu należy ułożyć je na stole i poczekać, aż nieco dojrzeją ponieważ supermarkety sprzedają je najczęściej nie w pełni dojrzałe. Kiedy brzoskwinie dojrzeją staną się bardziej miękkie. Po pełnym dojrzeniu można je przechowywać w lodówce przez kilka kolejnych dni. Uwaga! Umieszczanie brzoskwini w papierowej torbie pozwala zapobiec inwazji owadów, szczególnie owocowych muszek oraz zbyt szybkiemu dojrzewaniu. Podczas dotykania należy pamiętać, że dojrzały owoc łatwo można zmiażdżyć, tak jak zresztą wszystkie tradycyjne brzoskwinie. Na zakończenie warto jeszcze tylko wyjaśnić dlaczego amerykańskie pączki mają tak dziwny na pierwszy rzut oka kształt, który swoim wyglądem naprawdę przypomina samochodową oponę? Opowiadana często przez Amerykanów historyjka, że to pewien kapitan promu pływającego po Wielkich Jeziorach, który uwielbiał pączki, zażyczył sobie kiedyś takiego właśnie ich kształtu, aby z łatwością nabijać je móc potem na kołki swojego koła sterowego mija się z prawdą. Wiadomo natomiast, że kształt amerykańskich pączków opracowali chicagowscy cukiernicy. Pozwala on bowiem na wyraźne skrócenie czasu gotowania takich pączków w oleju. Odległość od ściany pączka do każdego miejsca w jego wnętrzu jest wyraźnie mniejsza w takim “oponowym” pączku, aniżeli w tradycyjnym kulistym, który doskonale pamiętamy przecież z Europy. I o tym warto też pomyśleć
smakując donatową brzoskwinię…

Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.