Jesień patriarchy

0

List Jarosław Kaczyńskiego do członków swojej partii nie zawiera żadnej nowej myśli, idei czy też pomysłu politycznego. Jeśli potraktować go jako probierz kondycji prezesa PiS, można pokusić się o stwierdzenie, że tak naprawdę jesteśmy świadkami jego politycznego zmierzchu.

List Jarosława Kaczyńskiego do członków Prawa i Sprawiedliwości odbierany jest przez wielu obserwatorów polskiej sceny politycznej jako dowód tego, iż Jarosław Kaczyński intelektualnie przewyższa większość swoich przeciwników. Świadczyć ma o tym komunikacja nie za pomocą przemówień, tweetów albo wpisów w mediach społecznościowych, a właśnie listów. Miarą potencjału intelektualnego polityka nie jest jednak forma, a treść tego, co dany polityk ma do przekazania.

Nihil novi

Analizując treść listu Jarosława Kaczyńskiego trudno nie odnieść wrażenia, że jest on poniżej tego, na co obiektywnie stać Jarosława Kaczyńskiego (niezależnie od tego, czy się go lubi, czy nie). Sześciostronicowy list nie zawiera ani jednej nowej myśli, oryginalnej idei czy też śladu autorefleksji. Można odnieść wrażenie, że jakkolwiek prezes PiS ma tyle władzy, co nikt wcześniej po 1989 r., to władza ta przyszła w jego wypadku za późno. Cztery lata po jej zdobyciu przewodzący polskiej prawicy Kaczyński sprawia wrażenie raczej polityka wypalonego, a nie takiego, który planuje na lata do przodu.

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.