“Mury” hymnem protestów na Białorusi. “Łukaszenka nie docenił siły gniewu ludzi”.

0

Na ulice Mińska, Brześcia i innych miast na Białorusi wyszły w weekend tysiące ludzi, domagając się odejścia prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Iskrą, która doprowadziła do wybuchu demonstracji, było aresztowanie popularnego blogera. – Ludzie przez sześć godzin śpiewali: “A mury runą!” – relacjonował w TVN24 białoruski dziennikarz Franciszak Wiaczorka. Tymczasem Łukaszenka ostrzegł, że “na Białorusi nie będzie majdanów”.

W czasie weekendu na Białorusi odbywały się pikiety kandydatów do startu w wyborach prezydenckich, podczas których zbierano podpisy poparcia. W różnych miejscowościach zgromadziły one bardzo dużo ludzi. Według analityka Alaksandra Kłaskouskiego “zbieranie podpisów przekształciło się w improwizowane wotum nieufności” wobec obecnego prezydenta, który stoi na czele kraju już pięć kadencji. W piątek podczas pikiety w Grodnie zatrzymano popularnego blogera Siarhieja Cichanouskiego, męża potencjalnej kandydatki w wyborach prezydenckich Swiatłany Cichanouskiej, dla której zbierał podpisy poparcia. W kolejnych dniach do aresztu trafili inni aktywiści, m.in. Mikoła Statkiewicz czy Maksim Winiarski. Według obrońców praw człowieka w ciągu weekendu zatrzymano około 30 zwolenników Cichanouskiego. Politolog Waler Karbalewicz uważa, że zatrzymanie blogera świadczy o tym, iż “prezydent zdecydował się na siłowy scenariusz kampanii”.

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.