Pandemia i „ludzie, którzy znają Józefa”

4

Z cyklu: Ludzie i ludziska

Od czasu przeczytania „Ani z Zielonego Wzgórza” używam tego określenia dla ludzi, z którymi lubię przebywać, którzy dzielą moje poglądy, z którymi po prostu jest mi dobrze.  Niestety, nie zawsze znajdujemy ich wśród najbliższych. Obecnie, w czasie pandemii, gdy jesteśmy skazani na prawie ciągłe przebywanie w domach, te rozbieżności się nasilają, zwłaszcza że działania polskiego rządu wywołują duże kontrowersje. Podziały w  polskim społeczeństwie, jakie nastąpiły od katastrofy smoleńskiej, są wyjątkowo dotkliwe w obrębie rodzin. Szczególnie teraz, kiedy jesteśmy skazani na przebywanie w domach. Mnożą się dyskusje, oskarżania, teorie spiskowe. Teoretycznie mógłby to być okres pojednań, wyciszenia i nadrabiania zaległości rodzinnych. 

W okresie młodości z wielkim zapałem starałam się przekonać do moich poglądów ludzi o odmiennych przekonaniach. Uważałam wtedy, że takie jest moje posłannictwo, a dyskusje – często zamieniające się w prawdziwe walki – tylko wzmagały mojego „bojowego ducha”. Chyba się jednaj starzeję, bo już od jakiś dziesięciu lat po prostu mi się nie chce wkraczać na „odmienne rewiry”. Nie wierzę, że mogłabym kogokolwiek przekonać do mojego zdania, a ponadto straciłam wiarę w sens tego typu nazwijmy to posłannictwa.

Gdy trafiam na osobę o diametralnie różnym od mojego podejściu do życia i aspektów z nim związanych, takich jak polityka, ochrona przyrody, edukacja, religia, etc. to na ogół milczę, a tylko w najbardziej pryncypialnych dla mnie kwestiach nieśmiało protestuję („przepraszam, ale mam inne poglądy”), po czym nawet na usilne nalegania staram się ich nie przedstawiać. Jedyny wyłom robię wtedy, gdy ktoś zaczyna wygłaszać obraźliwe uogólnienia skierowane do jakiejkolwiek narodowości, czy rasy. 

A jednak, mimo tego zdawałoby się stoickiego zachowania, towarzystwo ludzi o diametralnie różnych od moich poglądach mnie na tyle męczy, że po prostu staram się ich unikać. Jakże inaczej jest z „ludźmi znającymi Józefa”! Wspólne spędzanie z nimi czasu jest jak najwspanialszy relaks. 

W obrębie rodziny, szczególnie najbliższej, nie można dokonać tego typu selekcji. Zastanawiam się czy podczas pandemii ta atmosfera może zelżeć? Czy w tak kryzysowym okresie, który niestety może potrwać o wiele dłużej niż nam teraz się wydaje, możemy nauczyć się wyciszenia, znalezienia sposobu na porozumiewanie się bez kłótni? 

Zmianę należy zacząć od siebie, od własnego podwórka. Sama wiem, jakie to jest trudne. Czy osiągnięcie tego typu doskonałości, którą w swojej modlitwie zawarł św. Franciszek  jest możliwe w czasach tak wielkich podziałów? 

„O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju,
Abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść”

Beata Gołembiowska

www.bgbooks.com.pl

Poleć:

O Autorze:

Beata Gołembiowska

Beata Gołembiowska – pisarka, autorka powieści Żółta sukienka, Malowanki na szkle, Lista Olafa, Droga do Wilenii oraz książek–albumów – W jednej walizce i Teatr bez granic. Kocha przyrodę, ceni ciszę, a w ludziach – tolerancję.

4 Comments

  1. Przepraszam ale ten cytat z Ani Zielonego Wzgórza o bratnich duszach nieco mnie zmylił. Po prostu zapomniałem, że są ludzie infantylni. To nie przygana, to stwierdzenie i takim Aniom żyje się lżej. Papatki, buziaczki, całuski. 🙂 …zazdroszczę wam tej “cielęciny”.

  2. Jeżeli ktoś ma inne spojrzenie na świat – to pani/panie go nie toleruje/ą-uważa/ją za oszołoma, zacofanego, może faszystę i diabli wiedzą kogo. Ma być po linii poprawności politycznej – zgodnie z nurtem Mainstreamu ! Przykład?! Podejście do zboczeńców. Drugi przykład?! Okradają! Ale jeżeli “nasi” okradają-to biorą to na szlachetny cel. Zakłamanie połączone z ograniczeniem poznania.

  3. Joanna Mazur on

    Doskonale wiem, co Pani ma na myśli. Ja odczuwam to dokładnie tak samo. Ograniczyłam wiele kontaktów ze znajomymi bo nie mogę znieść awantur. W pracy mam podobnie. To ludzie o innym spojrzeniu na świat i nie przekonamy się. Na szcczęście w rodziie jest dobrze. Ale znam małżeństwa, gdzie ludzie mają inne poglądy i to jest masakra… Pandemia plus polaryzacja polityczba to wybuchowa mieszanka. Piękny tekst, pani redaktor.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.