“Popełniono kolosalny błąd” że uwierzyliśmy w koniec epidemii.

0

– Jak nie widzę wirusa, to on nie istnieje, jak nie widzę ludzi, którzy umierają obok mnie, to znaczy, że wszystkie te obostrzenia są niepotrzebne. To przekonanie może skutkować tym, że będziemy mieli nawrót – stwierdza prof. Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego, który w naTemat mówi o konsekwencjach sporego rozprężenia społeczeństwa chwilę po zniesieniu obostrzeń.

Panie profesorze czy nie jest tak, że część z nas zachowuje się tak, jakby epidemii już nie było?
Przed sekundą obejrzałem nagranie, do którego link przesłał mi kolega. Był to półgodzinny wywiad z lekarką w mediach narodowych. Zakwestionowała ona istnienie wirusa, stwierdziła, że to wszystko jest kompletną bzdurą, że jest to jakaś polityka. Mówiła, że ludzie umierają z zupełnie innych powodów. Dla niej nie istnieje bezobjawowe zakażenie, czyli tak jakby nie było bakterii wśród których żyjemy.
 
Tak sobie pomyślałem, że może lepiej, że zamknięto uczelnie w czasie epidemii, bo właściwie po co kształcić ludzi, jeśli później mamy wysłuchiwać takich rzeczy…

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.