Pułkownik Edward M. House 

0

Z cyklu: Romans z historią

Niedawno skończyły się  uroczyste obchody stulecia zmartwychwstania Polski po 123-letniej niewoli. Jednym z głównych sprawców tego faktu zaistnienia Polski na mapie Europy był skromny, prawie nikomu nieznany człowiek. Ignacy J. Paredewski uhonorował go za to fundując mu pomnik – można go obejrzeć w warszawskim Parku Skaryszewskim.

Pomnik House’a w Warszawie

Początki kariery

Edward urodzony w roku 1858 w Houston w Teksasie był siódmym, ostatnim synem emigrantów z Anglii. Sióstr nie miał. Ojciec dorobił się majątku będąc właścicielem plantacji bawełny. Był także aktywny w tym mieście – szereg budowli i instytucji jemu ono zawdzięcza, szczególnie w czasie pełnienia funkcji mera Houston. Rodzina żyła w czasach bardzo niespokojnych, zakończononych  krwawą wojną domową zwaną Wojną Secesyjną –  oryginalna nazwa Americam Civil War (1861-65). Zanim doszło do wojny siedem południowych stanów, wśród innych Teksas, odłączyło się od Unii stwarzając własne państwo pod nazwą Skonfederowane Stany Ameryki.

Były dwa główne powody tego rozczłonkowania. Głównym powodem było embargo na szereg produktów sprowadzanych z Europy, by tym umożliwić rozwinięcie własnego przemysłu i innych gospodarczych działalności Stanów. Europa odpowiedziała swoim embargiem i dziesiątki tysięcy ton bawełny, tytoniu, cukru, indigo, ryżu i szeregu innych produktów ziemi nie trafiało do Europy, co powodowało zmniejszone dochody właścicieli plantacji. 

Innym powodem było niewolnictwo czarnoskórych, łapanych w Afryce i traktowanych jak dzikie zwierzęta, przewożonych do Stanów do pracy na plantacjach. Właściciele najczęściej uznawali ich  za „półludzi” – byli panami ich życia i śmierci. Tych plantacji było wiele: około 2300 zatrudniających w każdej ponad 100 niewolników, a tych mniejszych było jeszcze więcej. Stanowili oni 40 procent mieszkańców tych stanów.

Dom House’ów w Teksasie

Kilkadziesiąt lat wcześniej panami tych terenów byli Anglicy, którzy też bogacili się na niewolniczej pracy białych mieszkańców, i choć nie byli tak okrutni i wszechwładni jak wspomniani platatorzy, to także doprowadziło do wojny, która wyzwoliła „białych niewolników” i stworzyła nowe, wolne państwo. To nowe okrutniejsze niewolnictwo bardziej rzucało się w oczy wielu obywatelom świata, także wielu oświeconym Amerykanom. Była konieczność uczynienia z niewolników ludzi wolnych, nadania im obywatelstwa, zintegrowania ich z resztą ludności. Doszło do wojny, w czasie której  dołączyło do samozwańczego państwa jeszcze 5 stanów. W tym wszystkim bardzo czynnym jako był ojciec Edwarda. Kraj podzielony na północ i południe, po krwawej wojnie, która trwała prawie tak długo jak II wojna światowa i po zwycięstwie lojalistów został złączony w jedno – stany zbuntowane wróciły do Unii.

Litograf walki pod Gettysburg, lipiec 1863 r.

Edward House studiował na prestiżowym Cornell University w stanie Nowy Jork. Nie dokończył studiów, bo musiał wracać do domu, by się zająć bardzo chorym ojcem. Po śmierci ojca zmuszony był także do przejęcia zarządzania majątkiem rodziny. Podobnie jak ojciec stawał się powoli politykiem. Dostrzegło to czterech kolejnych kandydatów na urząd gubernatorski Teksasu.  Pracował przy ich udanych wyborach na to stanowisko i stawał się ich zaufanym doradcą w  procesie rządzenia stanem.

Typowa plantacja bawełny w Mississippi, litograf z r. 1884

Pierwszy z nich, James S. Hogg, wymusił na Edwardzie, by dopisał do swego nazwiska wojskowy tytuł pułkownika, choć z wojskiem nie miał nic wspólnego. To była lepsza i bezpieczniejsza opcja niż wymyślony jakiś tytuł naukowy czy arystokratyczny przydomek. Ten sam tytuł nadawali mu jego trzej inni senatorowie – chyba trudno im było się chwalić swoim genialnym strategiem przy wyborach o nazwisku pospolitym, czyli słowie house, po polsku dom. Od tej pory stał się znanym jako Colonel House.  Mądrze zarządzał majątkiem rodzinnym. Sprzedał plantację, przeniósł się w roku 1902 do Nowego Jorku i zainwestował swe aktywa w przemysł rozwijający się w szalonym tępie w kraju.

W tym czasie Wielka Brytania przechodziła powoli z państwa zaborczego kapitalizmu w państwo demokratyczne. Edward przyglądał się temu z bliska, co mu się przydało w późniejszej działalności politycznej. Podobał mu się nowy system pomocy biednym obywatelom kraju kilkoma różnego typu zapomogami państwowymi, zabezpieczenie dochodów ludzi na emeryturze, bardziej przejrzysty i sprawiedliwszy od wcześniejszego system podatkowy w tym kraju.  Od  brytyjskich  członków rządu i dyplomatów uczył się także skomplikowanych dziejów Europy.

Prawa ręka prezydenta Woodrowa Wilsona 

Mieszkając w Nowym Jorku zaprzyjaźnił się z Woodrowem Wilsonem. Pomógł mu w zdobyciu  pozycji gubernatora New Jersey, a potem  przejął na siebie obowiązek prowadzenia kampanii z ramienia partii demokratycznej w jego wygranych wyborach prezydenckich. Jeden z biografów House’a, Godfrey Hodgson, w książce „Woodrow Wilson’s right hand” (2006) tak w jednym zdaniu sumuje jego zasługi w tych wyborach prezydenckich: „On zaplanował całą strukturę (wyborów), nadał jej ton, zorganizował finanse, wybierał  mówców, taktykę i strategię, i wreszcie ukierunkował  najważniejszy atut, a równocześnie możliwość niepowodzenia: swego genialnego, ale pełnego temperamentu kandydata”. W roku 1915 Ignacy Jan Paderewski dostał się do Stanów Zjednoczonych, gdy pierwsza wojna światowa jeszcze szalała, by koncentrując w całym kraju zbierać pieniądze dla rannych i innych pokrzywdzonych w czasie wojny Polaków, a także by zbliżyć się do decydentów w polityce amerykańskiej, bo przypuszczał, że Amerykanie będą mieli najwięcej  do powiedzenia przy negocjonowaniu wyrwania Polski spod zaborów, szczególnie od czasu włączenia się czynnie w działania wojenne. 

Paderewski i prezydent Wilson na znaczku pocztowym

Gdy Wilson został prezydentem zaofiarował House’owi by wybrał sobie jakąkolwiek pozycję, z wyjątkiem jednej, w jego gabinecie. Ten przekonał prezydenta, że będzie skuteczniejszy jako doradca w wielu sprawach będąc osobą bez formalnej  pozycji. Dość szybko stał się jego „szarą eminencją”; Wilson korzystał z wielu jego rad, szczególnie w dziedzinie polityki zagranicznej. Był tak ciągle prezydentowi potrzebny w podejmowaniu decyzji, że przydzielił mu apartament w Białym Domu, by go mieć na zawołanie. Tu chyba zapoznał Paderewskiego z prezydentem, przekazując w jego ręce memoriał Paderewskiego postulujący odrodzenie Rzeczpospolitej. Swymi koncertami w Ameryce robił furorę, jak wcześniej aktorka Pola Negri. Pianista przekonał najpierw House’a do tego, że Polska musi zaistnieć na mapie Europy. Ten to przekonanie przekazał Wilsonowi, co znalazło się w Czternatu Punktach Wilsona na Konferencji Paryskiej po wojnie jako Punkt Trzynasty o konieczności stworzenia niepodległego Państwa Polskiego. Redaktorem tych Punktów Wilsona był nie kto inny niż House.

Podpisywania traktatów pokoju w Wersalu – William Orpen

Wielu historyków jest przekonanych, że tym dwom ludziom zawdzięczamy powstanie Polski z popiołów. Wielu państwom europejskim nie było to na rękę, żeby  powstała wolna Polska, bo to komplikowało  ustalone przed wojną ich transakcje ekonomiczne i i polityczne. Tę niechęć nasz kraj mocno odczuł w pierwszym dziesięcioleciu swego drugiego zaistnienia. Zamknięto nam możliwości  korzystania z pożyczek, chyba że za cenę polskich kopalń i innych przedsiębiorstw, lub postawienia w zastaw posiadłości najbogatszego owych czasów Polaka, ordynata Maurycego Klemensa Zamoyskiego. Ta pomoc finansowa była wprost konieczna do integracji  i odbudowy kraju. Nie było także pomocy krajów europejskich, z wyjątkiem niewielu ich obywateli ochotników, w ochronie Polski przez zalewem komunistycznej Rosji.  

E. House w roku 1915

Stany zaangażowały się w wojnę po zatopieniu 7 maja 1915 roku u wybrzeży Wielkiej Brytanii statku pasażerskiego Lusitania przez niemiecką łódź podwodną, mimo że Niemcy gwarantowali USA brak wszelkiej agresji jako państwu niezaangażowanemu w konfilikt. Zginęło 1198 pasażerów, wśród nich 128 Amerykanów, niektórzy, jak choćby milioner Alfred Vanderbilt, impresario Charles Frohman, popularny pisarz Elbert Hubbaryt, byli powszechnie znani w kraju. Początkowo USA potajemnie wspierało wrogów Niemiec i państw z nimi sprzymierzonych przesyłkami broni, okrętów, żywności i innych rzeczy koniecznych w czasie wojny, dopiero w roku 1917 aktywnie zadeklarowało angaż w wojnie, co faktycznie zdecydowało o zwycięstwie entanty. Przed wypowiedzeniem wojny przez USA, Wilson próbował ją zakończyć negociacjami z Niemcami, ale nie osiągnął spodziewanych rezultatów, większość Amerykanów po zatopieniu Lusitanii opowiadała się za udziałem w wojnie, tak też się stało.

House uhonorowany przez Time w 1923 roku

W ciągu tych kilku lat House spędził więcej czasu w Europie niż w Stanach będąc głównym przedstawicielem prezydenta w negocjacjach, a także w planowaniu jak ma wyglądać mapa Europy po wojnie. W czasie wojny po śmierci żony Ellen Axson prezydent ożenił się z Edith Bolling. Ta nie znosiła House’a  może dlatego, że prezydent spędzał z nim więcej czasu niż w nią i wymusiła na mężu, by zerwał z nim kontakty, co ten zrobił. Wymówką było to, że w jego opinii w negocjaciach  pokojowych House poszedł zbyt daleko – odsunął go na z przewodnictwa tych negocjacji. Po powrocie obu do Stanów rozstali się.

Zdjęcie uczestników Konferencji Pokojowej w Paryżu

House będąc znanym politykiem i wybitnym negocjatorem nie zakończył swej kariery politycznej. Walczył skutecznie o to, by Stany stały się członkiem Ligi Narodów i w Stałym Trybunale  Sprawiedliwości Międzynarodowej. Potem  House zupełnie in cognito pomógł Frankowi D. Rooseveltowi w wyborach prezydenckich, był jego doradcą w wielu sprawach, ale też nigdy już nie manifestował publicznie swych rad. Doradzał też pierwszemu ambasadorowi w nazistowkich Niemczech Williamowi  Doddowi.

Skromne nagrobki E. House’a i jego żony

Zmarł w Nowym Jorku w roku 1938 na zapalenie opłucnej. Wielu prominetów, w tym prezydenci i wielu innych znanych ludzi ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i Wielkiej Brytanii uczestniczyło w ceremonii pochówku i opowiadało się w mowie i na piśmie pozytywnie i i bardzo ciepło o nim. Uczczono go wybudowaniem stadionu sportowego na terenie jego dawnego pastwiska i kilkoma innymi drobnymi honorami. W Polsce poza wspomnianym pomnikiem w parku warszawskim, Uniwersytet Poznański nadał mu tytuł doctora honoris causis. 

***

W czasie rocznej celebry stulecia odzyskania niepodległości naszego kraju oglądałem w telewizji szereg uroczystości.  Nie usłyszałem ani razu nazwiska pułkownika, a bardzo dużo mówiło się  o polskim uczestnictwie w paryskich negocjaciach i w uchwaleniu traktatu pokojowego. Polacy nie tylko nie negocjowaliby o szczegółach tego traktatu, ale wprost nie dopuszczeni byliby do nich jako obywatele państwa nieistniejącego, gdyby nie padła amerykańska propozycja o odrodzeniu Polski. Zaistnieliśmi dzięki Wilsonowi, a szczególnie jego doradcy – autorowi słynnych Czernastu Punktów Wilsona, bo umieścił tam Punkt Trzynasty o wyzwoleniu Polski spod zaborów. 

Portret House’a – William Orpen

Nie miałem okazji oglądać większości tych historycznych paryskich wydarzeń, być może ktoś tam wspominał House’a. Należy mu się dużo więcej: pełne uhonorowanie go przez Polaków w słowach i czynach, nawet po stuletnim  milczeniu o nim. Bez jego udziału to umieszczenie Polski na mapie Europy chyba nie doszłoby do skutku.

                                                  Władysław Pomarański

 

Poleć:

O Autorze:

Władysław Pomarański

Jestem emerytem. Studiowałem na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie i w Instytucie Orientalnym w Rzymie. Po przeniesieniu się do Stanów Zjednoczonych zapoczątkowałem nowe studia z dziedziny bibliotekarstwa na Long Island University, dokończyłem je na Dalhousie University w Halifaksie w Nowej Szkocji. Pracowałem jako profesjonalny bibliotekarz zbiorów w bibliotece głównej wspomnianego uniwersytetu w Halifaksie, a potem przez ponad 30 lat w D.B. Weldon Library w University of Western Ontario, w London. Tu odpowiedzialny byłem za selekcję materiałów bibliotecznych w językach francuskim, niemieckim, hiszpańskim, włoskim, polskim i rosyjskim oraz publikacji z dziedziny filozofii i historii nauk ścisłych i medycznych.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.