Największej organizacji na świecie zajmującej się demokracją i bezpieczeństwem grozi całkowity paraliż

0

Za kilka dni kończą się kadencje wszystkich czterech najważniejszych urzędników Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Kraje, którym OBWE deptało po piętach z powodu ograniczeń demokracji, wykorzystują ten delikatny moment i próbują dobić instytucję z piękną kartą z czasów zimnej wojny.

Na mocy dyplomatycznego porozumienia sprzed trzech lat, w najbliższy weekend wygasną jednocześnie kadencje sekretarza generalnego, Wysokiego Komisarza ds. Mniejszości Narodowych, Przedstawiciela ds. Wolności Mediów oraz dyrektora Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka. O nadchodzącym paraliżu napisał dziś były urzędnik OBWE, ekspert ds. bezpieczeństwa Walter Kemp.

57 krajów członkowskich OBWE – od USA, przez kraje europejskie po położone w Azji kraje b. ZSRS – miały trzy lata, by ustalić, kto zajmie te cztery stanowiska. Przy całkowitej apatii Amerykanów, którzy stracili zainteresowanie Organizacją oraz oporze krajów najczęściej krytykowanych przez OBWE za łamanie zasad demokracji lub niedotrzymywanie porozumień rozbrojeniowych, Organizacja nie ustaliła następcy na ani jedno z czterech stanowisk.

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.