Wybory 2020. Polacy za granicą wkurzeni tym, że muszą się ścigać z czasem.

1

Część Polonii zagłosowała bez problemów. Pakiet wyborczy dotarł do nich na tydzień przed drugą turą głosowania, więc mogli spokojnie postawić krzyżyk przy nazwisku jednego z kandydatów i odesłać papiery do ambasady. Jednak nie wszyscy mieli taką luksusową sytuację. Dla reszty Polaków mieszkających za granicą udział w II turze wyborów to stres, wyścig z czasem i… wydatki. – Gdzie moje prawo głosu?! – denerwuje się Marek z Londynu. Jest czwartek, a on nadal nie dostał swojego pakietu wyborczego.

I nie jest jedyny. Zegar tyka, a głosowanie korespondencyjne staje się coraz mniej realne także dla “Najprawdziwszej Polki” z Twittera, która wciąż czeka na swoją przesyłkę. Dobre rady internautów, którzy polecają jej skontaktować się z placówką dyplomatyczną, kwituje z przekąsem. “To dodzwoń się do konsulatu w Manchesterze, miłego słuchania Chopina życzę” – ripostuje.

O tym, że nie można się połączyć telefonicznie z ambasadą w Londynie mówi Ewa. Przed pierwszą turą chciała się dowiedzieć gdzie jest jej pakiet wyborczy, bo zbliżał się ostatni moment na jego skuteczne odesłanie, ale okazało się, że dodzwonienie się do urzędników w ambasadzie i konsulacie jest trudne, jeśli nie niemożliwe.

WIĘCEJ

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

1 Comment

  1. Ja tez nie dostalam pakietu wyborczego do II tury wyborow, Dzwonilam, powiedziano mi, ze dojdzie bo wszystkie byly wyslane (kiedy???). Czy dlatego,ze nie glosowalam na Andrzeja Dude?
    Pozdrawiam
    Teresa

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.