ŚWIATY RÓWNOLEGŁE

1

Z cyklu: Wieści z frontu

22 lipca jest datą słodko-gorzką i najlepiej przy tej okazji uwidacznia się istnienie światów równoległych. Datą słodką jedynie dlatego, że za PRL na tabliczkach czekolady umieszczano napis: “22 Lipca, dawniej E. Wedel”.

Zarówno jednak z powodu 1942 roku, jak i 1944 data ta ma wymiar tragiczny. W 1942 roku, właśnie 22 lipca hitlerowcy rozpoczęli “wielką akcję wysiedleńczą” z warszawskiego getta wprost do komór gazowych w Treblince, transportując ofiary bydlęcymi wagonami.

Tymczasem w powszechnej świadomości 22 lipca kojarzy się z 1944 rokiem (vide: zdjęcie z komentarzem Lisa), kiedy to ustanowiono tzw. Narodowe Święto Odrodzenia Polski na pamiątkę rocznicy ogłoszenia Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Data obowiązywała do 89 roku, więc się ludziom wdrukowała w pamięć.

Oczywiście, Tomasz Lis ma rację pisząc taki a nie inny komentarz, oto bowiem Kaczyński zrekonstruował nam PRL. Polska PiS to PRL bis, ze wszystkimi konsekwencjami, także pełzającym, pielęgnowanym przez władzę antysemityzmem i zakłamywaniem historii. Bo PRL wbrew stereotypom historię polskich Żydów wygumkowywał, najpierw pozbywając się z Polski Ocalałych w 68 roku.

I ja właśnie o tym wątku… Żydowski Instytut Historyczny w osobie profesora Pawła Śpiewaka stara się kultywować pamięć o Zagładzie, stojąc na jej straży i organizując rokrocznie Marsz Pamięci. W tym roku marsz przybiera formułę permanentno-indywidualną, jak dobrze zrozumiałem. 

Nie będzie oficjalnego marszu, za to każdy będzie mógł przez dwa miesiące, czyli w historycznym czasie, jak długo trwał Holocaust Getta, przemaszerować ustaloną trasę.

W pamięci zbiorowej Polaków Zagłada Żydów stanowi wciąż tabu i nieprzepracowaną traumę. Ich los traktowany jest jako obcy, choć przecież 3 miliony polskich Żydów przed II wojną światową stanowiły ok. 10% całej ludności, ogółu obywateli II Rzeczpospolitej. 

Victor Breitburg, który ocalał z getta łódzkiego, a po wojnie wyemigrował do Wielkiej Brytanii, wspomina:

Przyjechałem do Krakowa około południa. Na stacji było pełno powracających. Większość nie była Żydami. (…) Zobaczyłem mężczyznę, który miał na sobie obozowy pasiak. Dwaj Polacy zaczęli go wypytywać: »Hej Żydzie, dokąd jedziesz? Dlaczego nie jedziesz do Palestyny? Nie chcemy cię tutaj!« Odebrało mi mowę. Zobaczyłem, jak łzy zaczęły płynąć po twarzy mężczyzny. Nikt nie stanął w jego obronie.

Byłem przerażony i wściekły. Jak oni śmieli? Tak, jestem Żydem, ale równocześnie jestem Polakiem. Jak oni śmieli? (…) Mogę wybierać. Wracam do Terezina. Stamtąd pojadę do Palestyny lub do Anglii. Przysięgam, nigdy nie wrócę do Polski”. (źródło)

W ubiegłym roku nakładem Wydawnictwa Wielka Litera ukazała się książka Tomasza Żukowskiego “Wielki retusz. Jak zapomnieliśmy, że Polacy zabijali Żydów”.

 

W okresie okupacji nie było dosłownie ani jednego człowieka, który by nie słyszał powiedzonka: „Jedną rzecz Hitler dobrze zrobił, że zlikwidował Żydów, tylko nie trzeba o tym głośno mówić” (…) dyspozycja tego zakłamania aprobowana i przyjęta została przez cały niemal kolektyw narodowy.” (źródło)

Dziś (konkretnie w ubiegłym roku), urzędujący prezydent Duda obejmuje honorowym patronatem uroczystości rocznicowe powołania do życia Brygady Świętokrzyskiej NSZ, która kolaborowała z Wehrmachtem, i bezczelnie zaprasza na fetę Michaela Schudricha, Naczelnego Rabina Polski…

Szanowni Państwo, nieodłącznym składnikiem faszyzacji kraju jest antysemityzm szeroko propagowany społecznie pod byle pretekstem. Może to być kłamstwo krwi, czyli tzw. “mordu rytualnego”, albo pogłoska o żydowskich roszczeniach. Gdy państwo staje się faszystowskie, automatycznie przestaje być demokratyczne. Demokracja wyklucza państwowy antysemityzm.

W ubiegłym roku prof. Jan Tomasz Gross nakładem Wydawnictwa Austeria opublikował zbiór esejów PIS I ANTYSEMITYZM, CZYLI POŚMIERTNE ZWYCIĘSTWO DMOWSKIEGO. Praca przeszła bez należytego echa, choć powinna, zaświadczając, że to właśnie Dmowski jest patronem projektu Kaczyńskiego.

Dziś o godz. 18:00, gdy z przyjaciółmi, także z księdzem Wojciechem Lemańskim, będę maszerował spod Pomnika Umschlagplatz, by uczcić pamięć Ofiar Szoa, pomodlę się w swoim języku o wspólną pamięć naszych światów równoległych.

Przemysław Wiszniewski

Poleć:

O Autorze:

54-latek, warszawiak. 20 lat pracował w TVP jako dziennikarz TV Edukacyjnej i TV Polonia, z wykształcenia pedagog, UW. Ukończył psychoanalizę szkoleniową. Był aktywistą Otwartej Rzeczpospolitej, prowadząc szkolne pogadanki na temat wielokulturowości. Zaangażowany w dialog żydowsko-polski na blogu FaceJew. Publicysta serwisów Ruch Komitetu Obrony Demokracji, Liberte Leszka Jażdżewskiego, „Medium Publiczne” Ewy Wanat, Koduj24 Magdy Jethon, "Studio Opinii" Stefana Bratkowskiego., były red. nacz. "Naszego Czasopisma", rzecznik Stowarzyszenia WRD i ODnowy. Wydawca jednodniówki "Na czatach" pod redakcją Haliny Flis-Kuczyńskiej. Zaangażowany w dokumentowanie wideo działań opozycji ulicznej na Video-KOD, a także przekazów Tomasza Piątka.

1 Comment

  1. Dziękuję Panie Przemysławie za ten tekst. Świadomość Polaków kształtują mity wielkiej Polski i słynne pisowskie “powstawanie z kolan”. Tymczasem nie jesteśmy ani wielcy – żaden naród nie jest, a “powstawanie z kolan” powinno mieć dużo elementów “bicia się w piersi”. Jeśli tego nie drugiego należycie nie przerobimy, o drugim nie może być mowy.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.