Małżeństwa boimy się bardziej od rozwodu. O miłości w badaniach i popkulturze.

0

Ekonomistka seksu, miłości i rodziny, jak sama siebie przedstawia Marina Adshade, w swoich badaniach dochodzi do prostego wniosku – małżeństwo w obecnych czasach staje się rodzajem kontraktu tymczasowego, który obowiązuje do tego momentu, gdy wspólne przeżywanie przyjemności dobiega końca. W tej perspektywie gwarancją trwałości małżeństwa staje się hedonizm – analizuje Karolina Pilawa z Klubu Jagiellońskiego.

Marina Adshade, w wywiadzie dla “Dziennika Gazety Prawnej” stwierdziła, że celem małżeństwa od zawsze było „stworzenie dobrze działającego gospodarstwa domowego”. W obecnych czasach jest nieco lepiej. Mamy szczęście, bo do tej czystej kalkulacji nastawionej na zysk możemy dorzucić jeszcze uczucie, jakim jest miłość.

Podobno szukamy dla siebie partnera, z którym łatwiej będzie nam „konsumować różnego typu dobra”, na dodatek będziemy mogli robić to bardziej intensywnie, cokolwiek to znaczy. Związek to zatem „wspólne przeżywanie przyjemności, podczas gdy jeszcze sto lat temu był etatową pracą – tłumaczy Adshade.

WIĘCEJ

 

 

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.